Eksmisja 87-letniej Maricarmen Abascal z madryckiego mieszkania, które zajmowała od 70 lat, uruchomiła lawinę, która pogrzebała hiszpański rząd. Premier Pedro Sanchez ogłosił w poniedziałek przedterminowe wybory parlamentarne na 29 listopada, po tym jak Kongres Deputowanych odrzucił rządowe dekrety mieszkaniowe. O politycznym trzęsieniu ziemi na Półwyspie Iberyjskim piszą money.pl i euronews.com.
Historia starszej madrytki, której nowy właściciel kamienicy potroił czynsz, stała się we wrześniu symbolem protestów rozlewających się po całym kraju pod hasłem, które można przetłumaczyć jako krótkie: dość. Rządowa odpowiedź w postaci dekretów okazała się jednak za słaba politycznie, by przejść przez parlament, w którym koalicja socjalistów i bloku Sumar nie ma większości.
Dekrety przepadły o włos od mety
Odrzucone w piątkowym głosowaniu przepisy szły szeroko. Jak podaje euronews.com, pierwszy dekret zakazywał do 2030 r. eksmisji najemców w trudnej sytuacji, przedłużał o dwa lata umowy najmu wygasające przed 2028 r. i zamrażał czynsze w istniejących kontraktach. Pakiet przewidywał też wyższe podatki od apartamentów turystycznych, ostrzejsze zasady najmu krótkoterminowego oraz ograniczenia w skupowaniu mieszkań przez podmioty nazywane przez rząd funduszami sępimi.
Przeciwko zagłosowała między innymi katalońska partia Junts, która wcześniej punktowo wspierała gabinet Sancheza. Po porażce premier, rządzący od 2018 r., zdecydował się rozwiązać parlament ponad rok przed konstytucyjnym terminem wyborów, które przypadałyby najpóźniej latem 2027 r.
Zobacz również:
BIZNES · 05.10.2026Amerykanie przejmą majątek rosyjskiego giganta? Ofertę złożył sam PutinMieszkania wyprzedziły gospodarkę i migrację
O skali społecznej frustracji mówią badania opinii. Według sondażu hiszpańskiego Centrum Badań Socjologicznych z września, przytaczanego przez money.pl, mieszkalnictwo za najważniejszy problem kraju uznaje 37,5 proc. Hiszpanów. Sytuacja gospodarcza znalazła się na drugim miejscu z wynikiem 21,6 proc., a imigracja na trzecim z 19,7 proc. Na tę ostatnią pozycję wpłynął kryzys w Ceucie, do której w ciągu kilku tygodni przedarło się z Maroka około 70 tys. osób.
| Najważniejszy problem Hiszpanii według badanych | Odsetek wskazań | Skala |
|---|---|---|
| Mieszkalnictwo | 37,5 proc. | |
| Sytuacja gospodarcza | 21,6 proc. | |
| Imigracja | 19,7 proc. |
Źródło: Centrum Badań Socjologicznych (CIS), money.pl
Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł
W sondażach prowadzi obecnie konserwatywna Partia Ludowa, a na kryzysie migracyjnym zyskuje radykalnie prawicowy Vox. Dla socjalistów Sancheza, osłabionych dodatkowo sprawami korupcyjnymi w zapleczu partii, listopadowe głosowanie zapowiada się jako walka o przetrwanie.
Lekcja także dla Warszawy
Hiszpański dramat uważnie komentują polscy ekonomiści. Profesor Adam Czerniak ze Szkoły Głównej Handlowej napisał na platformie X, że kryzys mieszkaniowy położył rząd w Hiszpanii i to przestroga dla wszystkich, ostrzegając przed lekceważeniem polityki mieszkaniowej w krajach, w których dominuje własność mieszkań. Jego wpis przytacza money.pl.
Polska ma z Hiszpanią więcej wspólnego, niż mogłoby się wydawać: wysoki odsetek właścicieli mieszkań, rosnące czynsze w dużych miastach i coraz głośniejszy spór o najem krótkoterminowy. Hiszpańska lekcja pokazuje, że temat dachu nad głową potrafi w kilka tygodni przejść z rubryk ekonomicznych na pierwsze strony gazet i zdecydować o losach władzy. Partie nad Wisłą, szykujące się do kolejnych kampanii, dostały właśnie czytelny sygnał, od czego mogą zależeć ich wyniki.
