Na globalnym rynku złota trwa rozgrywka, w której dwa państwa z tej samej części świata grają w przeciwnych kierunkach. Rosja pozbywa się kruszcu dziesiąty miesiąc z rzędu, a Polska kupuje go na potęgę i, jak wynika z danych World Gold Council przytaczanych przez money.pl, Narodowy Bank Polski jest w tym roku największym nabywcą netto wśród banków centralnych świata.
Moskwa sięga po rezerwy, bo wojna kosztuje
Jak opisuje money.pl, od grudnia 2025 roku Rosja sprzedała około 62 ton złota, z czego 6,2 tony w samym wrześniu. To największa nieprzerwana wyprzedaż od kryzysu finansowego 1998 roku, gdy Moskwa pozbyła się 118 ton w trzy miesiące. Skala jest widoczna w Funduszu Dobrobytu Narodowego, którego zasoby złota stopniały z około 555 ton w maju 2022 roku do około 160 ton na koniec 2025 roku.
Powód jest prozaiczny. Michał Stajniak z XTB szacuje, że tegoroczny deficyt rosyjskiego budżetu może sięgnąć 7,3 bln rubli, mniej więcej dwa razy więcej, niż pierwotnie planowano, a wydatki na obronność i bezpieczeństwo pochłaniają około 38 proc. federalnej kasy. Po zamrożeniu walutowych aktywów przez Zachód złoto zostało jednym z niewielu płynnych źródeł finansowania, a część sprzedaży, jak twierdzi cytowany przez money.pl prof. Władimir Ponomariow, przechodzi przez Hongkong. Rosji wciąż zostaje ponad 2100 ton kruszcu, który stanowi około 41 proc. jej rezerw międzynarodowych.
Zobacz również:
FINANSE · 25.10.2026Firma znanej influencerki płaci 26 tys. zł podatku. „Nóż się otwiera”NBP dokupił w tym roku ponad 120 ton
W tym samym czasie Narodowy Bank Polski konsekwentnie realizuje plan ogłoszony przez prezesa Adama Glapińskiego. Według money.pl w pierwszych ośmiu miesiącach roku NBP kupił 98 ton złota, a we wrześniu dołożył kolejne 25 ton, dzięki czemu polskie rezerwy urosły do około 673 ton. Do zapowiadanego celu 700 ton brakuje już tylko około 27 ton. Dla porównania, od połowy 2018 roku polski bank centralny powiększył zasoby o ponad 500 ton.
| Bank centralny | Zakupy netto złota w sierpniu |
|---|---|
| Chiny |
20 ton |
| Polska |
8 ton |
| Uzbekistan |
8 ton |
| Kazachstan |
7 ton |
| Czechy |
2 tony |
Źródło: World Gold Council za money.pl
Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł
Polskie zakupy dostrzegli też zagraniczni analitycy. Ole Hansen, szef strategii surowcowej Saxo Banku, cytowany przez wnp.pl, mówi wprost, że Polska jest w tym roku największym oficjalnie raportowanym nabywcą złota. Jego zdaniem to właśnie strategiczne zakupy banków centralnych wyhamowały spadek notowań kruszcu, bo bez nich uncja kosztowałaby dziś około 3500 dolarów.
Kruszec tańszy o blisko 1000 dolarów od szczytu
Sam rynek złota ma za sobą nerwowy rok. Jak podaje wnp.pl, uncja kosztowała w piątek 4011 dolarów, podczas gdy pod koniec stycznia notowania sięgały 5400 dolarów. Inwestorzy krótkoterminowi sprzedają kruszec w reakcji na rosnące rentowności obligacji, mocniejszego dolara i oczekiwania wyższych stóp procentowych, ale Hansen prognozuje, że w perspektywie 12 miesięcy złoto podrożeje o 15 do 20 proc.
Analityk Saxo Banku osadza to w szerszym obrazie surowcowej superhossy trwającej od lat 2020 i 2021. Jej symbolem jest miedź, która od początku roku podrożała o około 30 proc., z okolic 10 tys. do 14,2 tys. dolarów za tonę, napędzana elektryfikacją gospodarek i obawami o podaż. Dla Polski, która siedzi na jednych z największych złóż miedzi w Europie i właśnie domyka cel 700 ton złota, to rozdanie wygląda na wyjątkowo korzystne.
