Ugoda, która miała domknąć największą medialną transakcję dekady, rozbiła się o pytania jednej sędzi. Araceli Martinez-Olguin z federalnego sądu w Kalifornii nie zatwierdziła 24 września porozumienia między Paramount Skydance a 12 amerykańskimi stanami, które otwierało drogę do przejęcia Warner Bros. Discovery. Jak opisuje rp.pl, transakcja wyceniana na około 110 mld dolarów znów zawisła w próżni, a razem z nią przyszłość grupy TVN.
Sąd nie chce być pieczątką
Wątpliwości sędzi dotyczą samej natury porozumienia. Martinez-Olguin dopytywała, czy układ stanów z koncernami to rzeczywiście ugoda zawarta w uczciwym procesie, czy raczej forma zmowy. Sąd nie jest pieczątką dla waszego porozumienia, powiedziała prawnikom stron, co przytacza branżowy serwis Deadline. Sędzia nie rozumie też, w jaki sposób deklarowane ustępstwa, w tym zgoda Paramountu na sprzedaż wytwórni Miramax, miałyby realnie poprawić konkurencję na rynku.
Martinez-Olguin zażądała od stron dodatkowych dokumentów i odpowiedzi na swoje zastrzeżenia do 29 września. Dopuściła przy tym do sprawy organizacje społeczne, w tym koalicję Block the Merger, które będą mogły składać opinie przyjaciela sądu. To wydłuża całą procedurę o kolejne tygodnie.
Licznik zacznie bić 1 października
Dla Paramountu opóźnienie ma konkretną cenę. Jak podaje rp.pl, jeśli transakcja nie zostanie sfinalizowana w terminie, od 1 października koncern będzie płacił akcjonariuszom Warner Bros. Discovery 7 mln dolarów dziennie. W skali miesiąca oznacza to ponad 200 mln dolarów kar za sam upływ czasu.
Jeszcze niedawno wydawało się, że nic nie stanie umowie na drodze. Paramount zawarł ugodę ze stanowymi prokuratorami generalnymi, co branża uznała za usunięcie ostatniej przeszkody, a zamknięcie transakcji planowano na październik. Werdykt z Kalifornii odwrócił tę logikę: zamiast formalności zrobił się z tego proces, w którym sędzia głośno mówi o ryzyku zmowy.
Zobacz również:
BIZNES · 26.09.2026Modivo odpisuje 660 mln zł po nietrafionej ekspansji. Worldbox ma ratować sam Dariusz MiłekStawka dla Polski: kto będzie właścicielem TVN
Warner Bros. Discovery jest właścicielem grupy TVN, w tym kanału informacyjnego TVN24. Przejęcie amerykańskiego koncernu przez Paramount Skydance oznaczałoby, że nad największą prywatną telewizją w Polsce kontrolę przejmuje rodzina Ellisonów. Jak przypomina rp.pl, obawy o niezależność redakcyjną stacji wyrażają zarówno część polskich polityków, jak i międzynarodowe organizacje broniące wolności prasy, w tym Reporterzy bez Granic.
Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł
Dla polskiego rynku medialnego i reklamowego to nie jest akademicka dyskusja. TVN pozostaje jednym z dwóch filarów telewizyjnego tortu reklamowego nad Wisłą, a każda zmiana właściciela tej skali przekłada się na strategie programowe, inwestycje w produkcję i pozycję negocjacyjną wobec reklamodawców.
Fuzja, która miała być formalnością
Historia tej transakcji to seria zwrotów akcji. Paramount Skydance, kierowany przez Davida Ellisona, ogłosił zamiar przejęcia Warner Bros. Discovery, uprzedzając plany podziału koncernu na dwie spółki. Potem przyszły spory ze stanami o kwestie antymonopolowe, ugoda, która miała je zakończyć, i wreszcie sędzia, która tej ugody nie chce podpisać w ciemno.
Najbliższe dni pokażą, czy strony rozwieją wątpliwości sądu dokumentami, czy proces wejdzie w dłuższą fazę sporu z udziałem organizacji społecznych. Pewne jest jedno: im dłużej trwa sądowa przepychanka w Kalifornii, tym dłużej pracownicy i kontrahenci TVN w Polsce nie wiedzą, dla kogo będą pracować za rok.
