Ryanair ucieka z lotniska w Berlinie. Polskie porty na tym korzystają

Lotnisko Berlin Brandenburg, budowane przez dekadę i otwarte z dziewięcioletnim poślizgiem, właśnie zbiera kolejny cios. Ryanair, który nazwał port najmniej udanym lotniskiem w Europie, 24 października zamyka tam swoją bazę i przenosi siedem samolotów do innych krajów Unii. Z rozkładu zniknie 12 tras, m.in. do Bolonii, Marsylii, Palermo, Tallinna i Wilna, a pozostałe połączenia zostaną przycięte.

- Reklama -

Niemcy tracą 700 tys. miejsc w samolotach

Jak podaje biznes.interia.pl, w zimowym rozkładzie Ryanair zmniejszy ofertę z niemieckich lotnisk o około 700 tys. miejsc, czyli o 10 proc. w porównaniu z poprzednią zimą. Oprócz Berlina ucierpi Hamburg, gdzie oferta spadnie o 5 proc., a od kwietnia 2027 r. przewoźnik całkowicie wycofa się z Bremy, z którą nie zdołał się porozumieć w sprawie opłat.

Irlandczycy tłumaczą cięcia wysokimi kosztami operowania w Niemczech, wymieniając podatek od ruchu lotniczego, opłaty lotniskowe oraz koszty kontroli ruchu i ochrony. Wzywają przy tym niemieckich polityków do zniesienia podatku lotniczego, przekonując, że zwrot w polityce opłat przyniósłby gospodarce wzrost ruchu i miejsc pracy. Nie wszędzie zresztą tną: w Memmingen oferta wzrośnie o 12 proc., w Kolonii o 10 proc., a zimą linia zadebiutuje we Friedrichshafen i Saarbrücken.

Dla Berlina to poważny cios

Dyrektor lotniska Aletta von Massenbach nie kryje skali problemu i mówi wprost o poważnym ciosie. Port straci około 2,5 mln miejsc rocznie, bo cięcia Ryanaira oznaczają utratę blisko połowy jego dotychczasowej oferty. Zamiast spodziewanych wcześniej nawet 27 mln pasażerów w 2027 r. BER prognozuje już tylko 25 do 25,2 mln, a w tym roku obsłuży około 25,7 mln osób, mniej niż rok wcześniej. Lotnisko odracza inwestycje i przegląda koszty.

Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł

Samoloty lecą na wschód od Odry

Gdy w Niemczech Ryanair zwija ofertę, w Polsce buduje rekordowe rozkłady. Wrocław dostaje dwa dodatkowe samoloty w bazie, cztery nowe trasy i 330 tys. dodatkowych miejsc, o 35 proc. więcej niż przed rokiem. Kraków zyskuje trzy maszyny, cztery nowe kierunki i częstsze rejsy na ponad 30 trasach. W Modlinie stacjonować będą trzy kolejne samoloty, a z obu warszawskich lotnisk przybędzie łącznie 18 nowych tras. Trzy nowe kierunki dostają też Katowice.

Kontrast między oboma rynkami ma prostą przyczynę: koszty. Polskie lotniska regionalne od lat konkurują niskimi opłatami i zachętami dla przewoźników, a popyt na podróże rośnie tu szybciej niż w Europie Zachodniej. Dla pasażerów z Polski oznacza to więcej kierunków i miejsc w samolotach, choć ceny biletów zależą dziś przede wszystkim od drożejącego paliwa. Dla Berlina lekcja jest bolesna: port, który miał być wielką bramą do Europy Środkowej, przegrywa właśnie z lotniskami, które miał obsługiwać.

NAJNOWSZE

WYBRANE DLA CIEBIE

W tym tygodniu o tym się mówi