Trwająca od kilkunastu miesięcy euforia wokół sztucznej inteligencji zaczęła w piątek gwałtownie tracić impet. Poranna sesja przyniosła głęboką wyprzedaż na azjatyckich parkietach, od Tokio po Tajpej, gdzie inwestorzy pozbywali się akcji producentów półprzewodników i największych spółek technologicznych. Nastroje pogarszały przy tym rosnące napięcia na Bliskim Wschodzie oraz powrót obaw o wyższe stopy procentowe w Stanach Zjednoczonych.
Azjatyckie parkiety w głębokiej przecenie
Skala spadków nie pozostawiała złudzeń co do zmiany nastawienia. O godzinie 7:30 czasu polskiego japoński Nikkei 225 tracił 5,21 proc., a tajwański Taiex cofał się o 6,47 proc. Słabiej, lecz również na minusie, zachowywały się rynki w Chinach, gdzie Hang Seng spadał o 2,68 proc., a SSE Composite o 3,37 proc. Południowokoreański KOSPI pozostał w piątek zamknięty z powodu święta państwowego, przy czym dzień wcześniej tamtejsi liderzy zaliczyli potężne straty, bo notowania SK Hynix runęły o 11 proc., a Samsunga o 8,77 proc. Azjatycka wyprzedaż była bezpośrednim przedłużeniem słabej sesji na Wall Street, gdzie technologiczny Nasdaq Composite zniżkował o 1,47 proc., indeks producentów półprzewodników cofnął się o blisko 4 proc., a Arm, Micron, AMD i Broadcom straciły po ponad 5 proc.
SoftBank i Kioxia ciągną Tokio w dół
Najmocniej oberwał rynek japoński, będący zapleczem globalnego sektora AI. Motorem przeceny stał się konglomerat SoftBank, którego kurs spadł o 11,68 proc., pogłębiając w trakcie sesji zniżkę do 12 proc. W ślad za nim ruszyli kluczowi dostawcy technologii, bo producent maszyn do wytwarzania chipów Tokyo Electron stracił 9,9 proc., a Advantest oddał 9,7 proc. Najgłębiej zanurkowała Kioxia, producent pamięci flash, którego notowania na giełdzie w Tokio spadły o ponad 16 proc. Powodem był wyrok federalnej ławy przysięgłych w Teksasie, która nakazała japońskiej spółce zapłatę 229 mln dolarów odszkodowania za naruszenie patentów amerykańskiej firmy Viasat.
Paradoks TSMC: rekordowe zyski, spadające akcje
Sercem piątkowej przeceny stała się reakcja na wyniki tajwańskiego giganta. Producent chipów TSMC stracił 7,29 proc., choć dzień wcześniej pochwalił się rezultatami za drugi kwartał, które pobiły oczekiwania analityków, ze wzrostem zysków o 77 proc. rok do roku. Inwestorów zaniepokoiła za to inna deklaracja. Spółka podniosła prognozę całorocznych nakładów inwestycyjnych do przedziału od 60 do 64 mld dolarów, wobec wcześniejszych szacunków od 52 do 56 mld, i zapowiedziała dodatkowe 100 mld dolarów inwestycji w Arizonie. To zaś ożywiło pytanie, które od miesięcy chodzi za rynkiem, czyli czy gigantyczne wydatki na infrastrukturę AI zaczną kiedyś przynosić zyski uzasadniające wysokie wyceny spółek technologicznych. Zdaniem strategów cytowanych przez Bloomberga i CNBC akcje chipowe pokazują dziś poważne pęknięcia, a wśród inwestorów rośnie obawa przed nadmiernymi nakładami.
Ropa w górę, Fed zaostrza ton
Trudną sytuację na rynkach akcji pogłębiała geopolityka. Konflikt na linii Stany Zjednoczone i Iran ponownie wszedł w fazę otwartej wymiany ognia, a amerykańska armia przeprowadziła w nocy z czwartku na piątek szóstą z rzędu rundę nalotów na irańskie cele. Ruch tankowców w strategicznej cieśninie Ormuz znów zamarł, co przełożyło się na surowce. Notowania ropy Brent i WTI rosły w skali tygodnia o ponad 10 proc., co było najsilniejszym tygodniowym skokiem od kwietnia. Drożejąca energia natychmiast odżywiła obawy inflacyjne w USA. Prezes Fed z Kansas City Jeff Schmid przyznał, że inflacja pozostaje jego największym zmartwieniem, a szefowa Fed z Dallas Lorie Logan wezwała do dalszego podnoszenia stóp procentowych.
Korekta czy złamanie hossy
Kluczowe pozostaje pytanie o charakter tej przeceny. Część analityków studzi emocje, oceniając piątkową wyprzedaż raczej jako gwałtowne rozładowanie zatłoczonych pozycji spekulacyjnych na AI niż trwałe załamanie fundamentów całej branży. Inni ostrzegają, że bez szybkiego i trwałego odbicia spółek półprzewodnikowych na rynku zaczną narastać poważniejsze sygnały ostrzegawcze. Najbliższe sesje pokażą, czy hossa napędzana sztuczną inteligencją tylko łapie oddech, czy wchodzi w głębszą korektę, a odpowiedź w dużej mierze zależy od tego, czy rekordowe nakłady na infrastrukturę AI zaczną przekładać się na realne zyski.
