Napisz do nas

Tak drożeją nieruchomości w Europie. Polska wypadła zaskakująco blado

Przez lata Polska należała do krajów, w których mieszkania drożały w jednym z najszybszych temp w Europie. Najnowsze dane Eurostatu za pierwsze trzy miesiące 2026 r. rysują jednak inny obraz. Pod względem dynamiki cen znaleźliśmy się mniej więcej w połowie unijnej stawki.

- Reklama -

W skali całej Unii Europejskiej mieszkania w I kwartale 2026 r. kosztowały o 5,1 proc. więcej niż rok wcześniej. Tak wynika z danych, które Eurostat opublikował w lipcu. Wynajem drożał wolniej, bo o 3 proc. w ujęciu rocznym. Jeżeli porównać wynik z poprzednim kwartałem, tempo okazuje się jeszcze spokojniejsze. Ceny nieruchomości urosły o 1,2 proc., a stawki najmu o 0,7 proc.

Ta uśredniona liczba łączy jednak dwa segmenty, które zachowują się odmiennie. Warto rozłożyć je na czynniki pierwsze.

Rynek pierwotny. Na czele Portugalia i Bułgaria, Polska na dwunastym miejscu

Dla nowych mieszkań roczna dynamika w całej Wspólnocie zatrzymała się na poziomie 5,4 proc. Taniej niż rok wcześniej było tylko w trzech państwach: w Finlandii ceny obniżyły się o 1,2 proc., w Belgii o 3,1 proc., a najgłębszy spadek zanotowano na Węgrzech, gdzie wyniósł 7,4 proc.

Zupełnie inaczej wyglądała sytuacja na drugim końcu tabeli. Tam wciąż utrzymują się dwucyfrowe wzrosty. Prowadzi Portugalia ze wskaźnikiem 12,6 proc., a tuż za nią uplasowała się Bułgaria z wynikiem 12,5 proc. Ceny rosły dwucyfrowo również na Słowacji, Litwie, w Czechach i Szwecji.

Gdzie w tym zestawieniu jest Polska? Wzrost o 6,8 proc. dał nam dwunaste miejsce wśród 27 państw ujętych w danych Eurostatu. To właśnie ta środkowa lokata, jeszcze kilka lat temu trudna dla polskiego rynku do wyobrażenia.

Rynek wtórny. Znowu przoduje Portugalia, a Polska ląduje bliżej dołu tabeli

Mieszkania z drugiej ręki drożały w Unii nieco wolniej, o 5,1 proc. rok do roku. Grono liderów pozostaje niemal takie samo. Pierwsze miejsce ponownie należy do Portugalii, gdzie dynamika zbliżyła się do 20 proc. i wyniosła 19,7 proc. Kolejne pozycje zajęły Bułgaria z wynikiem 16,3 proc. oraz Chorwacja z 16,1 proc.

Osobnego komentarza wymagają Węgry. Tamtejszy rynek rozjechał się na dwie części. Nowe mieszkania tam tanieją, a jednocześnie ceny lokali używanych rosną w tempie dwucyfrowym, bo o 13,5 proc. Tak wyraźna różnica między obydwoma segmentami zdarza się rzadko.

Jedynym krajem, w którym używane mieszkania potaniały w skali roku, była Finlandia ze spadkiem o 2,1 proc. Tuż nad kreską utrzymała się Francja z wynikiem 0,1 proc. Polska tym razem wypadła znacznie skromniej. Wzrost o 5,2 proc. ulokował nas bliżej dolnej części zestawienia.

W ujęciu dekady obraz się odwraca

Pojedyncze odczyty potrafią wprowadzać w błąd, dlatego warto cofnąć się dalej w czasie. Eurostat prowadzi indeksy pokazujące, jak ceny zmieniały się w dłuższym horyzoncie. Tu polski rynek prezentuje się już jako jeden z liderów.

- Reklama -

Biorąc za punkt odniesienia 2015 r., ceny mieszkań używanych w Polsce wzrosły o 132 proc., co przekłada się na indeks 232 i siódme miejsce w Unii. Wyżej znalazły się między innymi Węgry, gdzie mieszkania podrożały niemal czterokrotnie (indeks 388), oraz Portugalia z potrojeniem cen. Na drugim biegunie stoi samotnie Finlandia, jedyny kraj, w którym w ciągu dekady ceny realnie się cofnęły (indeks 92).

Na rynku pierwotnym Polska także zmieściła się w pierwszej dziesiątce, osiągając indeks 215. Najwyższe wartości ponownie przypadły Węgrom (351) oraz Litwie (276).

NAJNOWSZE

WYBRANE DLA CIEBIE

W tym tygodniu o tym się mówi