UOKiK prześwietlił łóżeczka dla dzieci. Ponad połowa modeli z wadami konstrukcyjnymi

Rozstaw szczebelków, w którym może uwięznąć głowa dziecka, pęknięcia pod obciążeniem i ostre krawędzie sprężyn. To nie opis produktów z bazarowego stoiska, tylko wyniki kontroli łóżeczek dziecięcych dostępnych w regularnej sprzedaży. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów zbadał od kwietnia do czerwca 12 modeli, w tym łóżeczka turystyczne, a wyniki opisał serwis bankier.pl. Wady konstrukcyjne wykryto w 7 z 12 modeli.

- Reklama -

Cztery modele z poważnymi usterkami

Nie wszystkie wykryte problemy mają ten sam ciężar. Według UOKiK w 4 modelach stwierdzono poważne wady konstrukcyjne, a w 3 kolejnych usterki drobne, o niskim poziomie ryzyka. Pozostałych 5 modeli przeszło badania bez zastrzeżeń.

Lista zagrożeń wygląda groźnie. Urząd wymienia niewłaściwe odstępy między szczebelkami grożące uwięzieniem głowy, łamanie się szczebelków pod obciążeniem, ostre krawędzie sprężyn i drzazgi na dnie łóżeczka, przewracanie się mebla przy naporze z boku, odrywające się fragmenty wypełnienia, które dziecko może połknąć, brak blokady dna w pozycji dwupoziomowej oraz niewystarczającą stabilność po zamontowaniu akcesoriów.

Smoczki czyste, zawieszki już nie

Przy okazji kontroli łóżeczek inspektorzy sprawdzili także akcesoria dla najmłodszych. Wszystkie 7 przebadanych modeli smoczków spełniło wymagania. Gorzej wypadły zawieszki do smoczków: z 10 skontrolowanych wzorów zakwestionowano 2, ze względu na nadmierną długość, zbyt małą grubość lub za duże koraliki, które stwarzają ryzyko uduszenia.

Wyniki układają się w prawidłowość znaną z poprzednich kontroli produktów dziecięcych: im prostszy wyrób, tym mniej problemów, a kłopoty zaczynają się tam, gdzie konstrukcja ma ruchome elementy, składane stelaże i tekstylne wypełnienia.

Producentom grożą kary do miliona złotych

Wobec podmiotów odpowiedzialnych za niebezpieczne produkty urząd wszczął postępowania administracyjne. Za wprowadzenie na rynek produktu, który nie spełnia wymagań bezpieczeństwa, grozi kara do 1 mln zł. W praktyce producenci mają też obowiązek wycofania wadliwych partii ze sprzedaży i poinformowania konsumentów, którzy takie łóżeczka już kupili.

Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł

Dla rodziców praktyczny wniosek jest prosty. Przed zakupem warto sprawdzić, czy model nie figuruje w rejestrze produktów niebezpiecznych prowadzonym przez UOKiK, a po rozłożeniu łóżeczka upewnić się, że dno blokuje się w wybranej pozycji i żaden element nie pęka przy dociśnięciu.

Rynek produktów dla dzieci pod stałą obserwacją

Kontrola łóżeczek to element szerszego przeglądu rynku artykułów dziecięcych, który inspekcja prowadzi w tym roku. Branża, w której o wyborze często decyduje cena i wygląd, regularnie dostarcza przykładów oszczędności na materiałach dokładnie tam, gdzie norma wymaga zapasu wytrzymałości.

- Reklama -

Dla uczciwych producentów każda taka kontrola jest paradoksalnie dobrą wiadomością. Wypychanie z rynku wadliwych konstrukcji wyrównuje pole gry firmom, które w certyfikaty i badania wytrzymałościowe rzeczywiście inwestują, zamiast konkurować wyłącznie najniższą ceną na porównywarkach.

NAJNOWSZE

WYBRANE DLA CIEBIE

W tym tygodniu o tym się mówi