O godzinie 3:00 w nocy z soboty na niedzielę zegary w całej Polsce cofnęły się na 2:00. Dla większości kraju oznaczało to dodatkową godzinę snu, ale setki tysięcy osób spędziły tę godzinę w pracy. Ochroniarze, magazynierzy, pielęgniarki i maszyniści, którzy mieli zaplanowaną ośmiogodzinną nocną zmianę, faktycznie przepracowali dziewięć godzin. I za tę dziewiątą godzinę pracodawca musi im zapłacić więcej niż zwykle.
Przepisy Kodeksu pracy traktują taką dodatkową godzinę jako pracę nadliczbową w porze nocnej. Jak wyjaśnia portal prawo.pl, pracownikowi przysługuje za nią normalne wynagrodzenie powiększone o 100 proc. dodatku, bo nadgodziny przypadające w nocy są płatne według najwyższej stawki przewidzianej w kodeksie. Do tego dochodzi standardowy dodatek za pracę w porze nocnej.
Od 60 do blisko 200 zł za jedną godzinę
Ile konkretnie można zyskać, policzyli eksperci Personnel Service, których wyliczenia przytacza wnp.pl. Pracownik ochrony zarabiający płacę minimalną dostanie za dodatkową godzinę 60,07 zł brutto, a lekarz specjalista w szpitalu około 194 zł. Pomiędzy tymi skrajnościami mieści się cała drabina zawodów, które pracują nocami.
| Stanowisko (pensja zasadnicza brutto) | Dopłata za dodatkową godzinę |
|---|---|
| Pracownik ochrony (płaca minimalna) |
60,07 zł |
| Magazynier, pracownik produkcji (5500 zł) |
67,96 zł |
| Operator wózka widłowego, maszyny CNC (6500 zł) |
79,32 zł |
| Technik utrzymania ruchu, brygadzista (8000 zł) |
96,36 zł |
| Pielęgniarka, ratownik medyczny (8369 zł) |
ok. 126 zł |
| Dyżurny ruchu na kolei (11 664 zł) |
ok. 138 zł |
| Farmaceuta, diagnosta ze specjalizacją (11 486 zł) |
ok. 173 zł |
| Lekarz specjalista (12 910 zł) |
ok. 194 zł |
Źródło: wyliczenia Personnel Service, cytowane przez wnp.pl
Krzysztof Inglot, ekspert rynku pracy z Personnel Service, podsumowuje te rachunki krótko: przy płacy minimalnej dodatkowa godzina to około 60 zł brutto, przy wyższych pensjach ponad 100 zł, a w ochronie zdrowia nawet blisko 200 zł. Zastrzega jednocześnie, że to wyliczenia poglądowe, oparte na wynagrodzeniu zasadniczym. Rzeczywiste kwoty zależą od zapisów umowy, regulaminu wynagradzania albo układu zbiorowego obowiązującego w zakładzie.
Wolne zamiast pieniędzy, ale na dwóch różnych zasadach
Pracodawca nie musi rozliczyć dodatkowej godziny gotówką. Może oddać pracownikowi czas wolny i tu obowiązują dwie różne przeliczki. Jeśli o wolne wnioskuje sam pracownik, dostaje godzinę za godzinę. Jeśli wolne wyznacza pracodawca, musi oddać półtorej godziny. W tym drugim wariancie pracownik nie otrzymuje już 100-procentowego dodatku za nadgodziny, ale dodatek za pracę w nocy i tak musi trafić na jego konto, o czym przypomina wnp.pl.
Warto te rozliczenia sprawdzić na najbliższym pasku wynagrodzeń. Zmiana czasu przypada zawsze w noc z soboty na niedzielę, a praca w niedzielę w wielu zakładach produkcyjnych i logistycznych idzie pełną parą, więc problem dotyczy realnie dużej grupy zatrudnionych.
Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł
Zleceniobiorcy i samozatrudnieni zostają bez dodatków
Zupełnie inaczej wygląda sytuacja osób pracujących na umowie zlecenia albo prowadzących własną działalność i rozliczających się w modelu B2B. Im nie przysługują ani dodatki nocne, ani dodatki za nadgodziny, bo te instytucje zna wyłącznie Kodeks pracy. Wynagrodzenie za dodatkową godzinę określa w ich przypadku umowa z firmą.
Jest jednak dolna granica. Stawka za godzinę pracy zleceniobiorcy nie może być niższa niż ustawowe minimum, które wynosi obecnie 31,40 zł brutto. Kto więc spędził noc zmiany czasu na zleceniu, dostanie za dziewiątą godzinę tyle samo co za każdą inną, chyba że wynegocjował lepsze warunki.
Kolejna okazja do takich rozliczeń dopiero za kilka miesięcy. Na czas letni Europa przejdzie ostatniej niedzieli marca i wtedy mechanizm zadziała w drugą stronę, bo nocna zmiana potrwa tylko 7 godzin, a pracodawcy staną przed pytaniem, jak rozliczyć godzinę, której nie było.

