Rząd zmienia zasady w PPK. Autozapis częściej i także dla starszych

Blisko 58 mld zł zgromadzone na rachunkach i 4,47 mln uczestników. Pracownicze Plany Kapitałowe po siedmiu latach od startu przestały być ciekawostką, a każda korekta ich zasad dotyka milionów pracowników i ich pracodawców. Ministerstwo Finansów zakończyło właśnie wymagany prawem czteroletni przegląd programu i skierowało do konsultacji pakiet zmian, które opisuje PAP Biznes. Fundamenty zostają, ale kilka reguł gry ma się zmienić.

- Reklama -

Autozapis co 3 lata i nowe granice wieku

Najbardziej odczuwalną dla pracowników propozycją jest skrócenie cyklu automatycznego zapisu. Dziś pracodawcy muszą ponownie zapisywać do PPK wszystkich, którzy wcześniej złożyli deklarację rezygnacji, co 4 lata. Po zmianach działoby się to co 3 lata. Resort nie ukrywa powodów. „Doświadczenia z pierwszego okresu funkcjonowania PPK wskazują, że mechanizm ten nie zadziałał w pełni” przyznaje ministerstwo w dokumencie przeglądu. Pierwszy ponowny autozapis zwiększył liczbę uczestników o 721 tys. osób.

Drugą istotną korektą jest rozszerzenie automatycznego uczestnictwa na osoby w wieku 55 do 70 lat, które dziś przystępują do programu wyłącznie na własny wniosek. Po zmianach także pracownicy po 55. roku życia byliby zapisywani automatycznie, a osoby po siedemdziesiątce mogłyby dołączyć na wniosek. Dla setek tysięcy starszych pracowników oznaczałoby to dopłaty od pracodawcy i państwa, o które dziś najczęściej nawet nie pytają.

PPK w liczbach Stan na koniec sierpnia 2026 r.
Aktywa programu 57,79 mld zł
Liczba uczestników 4,47 mln osób
Aktywne rachunki 5,59 mln
Efekt pierwszego ponownego autozapisu plus 721 tys. uczestników

Źródło: Ministerstwo Finansów, PFR

Fundusze z luźniejszym gorsetem inwestycyjnym

Druga część pakietu dotyczy tego, co dzieje się z pieniędzmi uczestników. Fundusze zdefiniowanej daty, w których lądują wpłaty, miałyby dostać większą elastyczność w zarządzaniu portfelami. Resort rozważa zmianę limitów struktury części akcyjnej, w tym proporcji między segmentami spółek giełdowych oraz zaangażowania w spółki z indeksu WIG20 i instrumenty pochodne oparte na tym indeksie.

Nowością byłaby też możliwość inwestowania części aktywów w fundusze rynku prywatnego. Furtkę ma otworzyć projekt ustawy UD356, który wprowadza nowy typ alternatywnego funduszu, Kwalifikowany Fundusz Inwestycyjny. W praktyce oznaczałoby to, że oszczędności z PPK mogłyby finansować również spółki spoza giełdy, infrastrukturę czy nieruchomości. Według resortu większa swoboda zarządzających może przełożyć się na wyższe stopy zwrotu, choć konkretne wartości nowych limitów nie zostały jeszcze ujawnione.

Drobne ułatwienia, które oszczędzą formalności

Przegląd zawiera także porcję zmian porządkowych. Ujednolicone mają zostać okresy przedawnienia roszczeń z tytułu wpłat, wpłat powitalnych i dopłat rocznych. Uczestnicy zyskaliby możliwość wskazywania osób uprawnionych do środków po ich śmierci w innej formie niż pisemna, a pracodawcy mogliby sprawniej zmieniać umowy o prowadzenie PPK po uzgodnieniu zmian z instytucją finansową.

Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł

Projekt trafił do członków Stałego Komitetu Rady Ministrów, partnerów społecznych w Radzie Dialogu Społecznego, Komisji Nadzoru Finansowego i Polskiego Funduszu Rozwoju. Ministerstwo podkreśla zarazem, że przegląd potwierdził brak potrzeby zmian w fundamentalnych założeniach programu. Dla uczestników to ważna deklaracja, bo oznacza, że zasady dopłat, wypłat po sześćdziesiątce i dziedziczenia środków pozostają nietknięte.

- Reklama -

Dla pracowników, którzy z PPK wystąpili, praktyczny wniosek jest jeden. Jeśli zmiany wejdą w życie, deklarację rezygnacji trzeba będzie ponawiać częściej, a pracodawcy będą o tym przypominać co 3 lata. Każdy kolejny autozapis to zarazem moment, w którym warto na chłodno policzyć, czy rezygnacja się opłaca. Do wpłaty pracownika dochodzi bowiem 1,5 proc. wynagrodzenia od pracodawcy i 240 zł dopłaty rocznej od państwa, czyli pieniądze, które poza programem po prostu przepadają.

Pracodawcy znów staną przed falą deklaracji

Dla działów kadr proponowane zmiany oznaczają konkretną logistykę. Przy autozapisie powtarzanym co 3 lata firmy częściej będą musiały informować załogę o ponownym zapisie, zbierać nowe deklaracje rezygnacji od osób, które nie chcą oszczędzać, i pilnować terminów pierwszych wpłat za automatycznie zapisanych. Doświadczenia z poprzednich edycji pokazują, że to właśnie wtedy do instytucji finansowych trafia najwięcej pytań i reklamacji, a błędy w naliczeniach wychodzą przy pierwszych listach płac po zapisie.

Objęcie automatycznym zapisem osób między 55. a 70. rokiem życia będzie z kolei wymagało od pracodawców uważności przy starszych pracownikach, którzy dotąd pozostawali poza mechanizmem. Dla wielu z nich kilkanaście lat oszczędzania z dopłatami to realna szansa na dodatkowy kapitał przed emeryturą, ale decyzja o pozostaniu w programie powinna uwzględniać indywidualny horyzont i plany zawodowe. Konsultacje projektu dopiero ruszają, więc ostateczne daty wejścia zmian w życie poznamy po przejściu ścieżki legislacyjnej.

NAJNOWSZE

WYBRANE DLA CIEBIE

W tym tygodniu o tym się mówi