Rodzina z dwójką dzieci, która w tym roku stara się o kredyt mieszkaniowy, może usłyszeć w banku inną kwotę niż jeszcze kilka miesięcy temu. Z najnowszej ankiety Narodowego Banku Polskiego wynika, że w trzecim kwartale banki po raz pierwszy od siedmiu kwartałów zaostrzyły kryteria udzielania kredytów hipotecznych. Jako jeden z powodów wskazały zmiany w uznawaniu dochodu ze świadczeń, z przykładem programu 800+.
Wyniki badania „Sytuacja na rynku kredytowym” NBP opublikował w poniedziałek. Ankietę wypełniły 23 banki, które odpowiadają za około 90 proc. należności sektora. Odpowiedzi zebrano na początku października.
Z plusu na minus 39 w jednym kwartale
NBP pokazuje zmiany jako tzw. procent netto, czyli różnicę między odsetkiem banków, które łagodzą warunki, a tymi, które je zaostrzają, ważoną udziałem w rynku. Wartość ujemna oznacza przewagę zaostrzeń. Dla kredytów mieszkaniowych wskaźnik spadł z 4,43 w drugim kwartale do minus 39,10 w trzecim. W kategorii „inne czynniki”, w której banki wymieniały m.in. zasady liczenia świadczeń, saldo wyniosło minus 52,53.
Jeszcze mocniej banki zacieśniły politykę w kredytach konsumpcyjnych. Tu wskaźnik spadł z 1,84 do minus 64,86, co jest pierwszym zaostrzeniem od dziesięciu kwartałów. Według portalu CEO.com.pl wśród przyczyn banki wskazały m.in. zalecenia nadzorcze. Jak podaje „Rzeczpospolita”, banki ograniczały maksymalną kwotę kredytu i podnosiły marże dla bardziej ryzykownych klientów.
| Procent netto odpowiedzi banków | II kw. 2026 r. | III kw. 2026 r. |
|---|---|---|
| Kryteria kredytów mieszkaniowych | 4,43 |
minus 39,10
|
| Kryteria kredytów konsumpcyjnych | 1,84 |
minus 64,86
|
| Popyt na kredyty mieszkaniowe | 52,80 |
minus 20,73
|
| Popyt na kredyty konsumpcyjne | 48,30 |
18,50
|
Źródło: NBP, „Sytuacja na rynku kredytowym”, wartości ujemne oznaczają zaostrzenie kryteriów lub spadek popytu
Świadczenie do 18. roku życia, kredyt na 30 lat
Zmiana podejścia do 800+ ma swoje źródło w stanowisku Urzędu Komisji Nadzoru Finansowego z czerwca 2026 r., o którym przypomina „Rzeczpospolita”. Nadzór uznał, że banki nie powinny automatycznie traktować świadczenia jako stabilnego dochodu, jeśli okres jego wypłaty jest krótszy niż okres kredytowania. Pieniądze z programu trafiają do rodziców do ukończenia przez dziecko 18 lat, a kredyty hipoteczne zaciąga się zwykle na 20 do 30 lat.
Według UKNF bank powinien uwzględnić koszty utrzymania dzieci i sprawdzić, czy dochód gospodarstwa domowego wystarczy na spłatę rat po zakończeniu wypłat. Nadzór nie zakazał liczenia 800+ do zdolności kredytowej, oczekiwał jedynie ostrożniejszego podejścia. Jak podaje „Rzeczpospolita”, z doniesień medialnych wynika jednak, że część banków przestała całkowicie uwzględniać to świadczenie przy ocenie zdolności kredytowej. Gazeta nie wymienia nazw tych instytucji.
Zobacz również:
FINANSE · 03.11.2026Skarbówka prześwietliła ministerstwa i fundacje. Nieprawidłowości przekroczyły 120 mld złChętnych na hipoteki ubywa
W trzecim kwartale spadł też popyt na kredyty mieszkaniowe. Wskaźnik zmienił się z plus 52,80 na minus 20,73 i był jedyną ujemną wartością wśród sześciu kategorii kredytów w badaniu. Banki tłumaczyły to głównie tym, że klienci częściej korzystali z innych źródeł finansowania, przede wszystkim z kredytów w innych bankach, oraz z własnych oszczędności.
Słabszy popyt w ankiecie nie przełożył się dotąd na spadek sprzedaży. Według Biura Informacji Kredytowej od stycznia do września 2026 r. banki udzieliły kredytów mieszkaniowych na 116,4 mld zł, o 53 proc. więcej niż rok wcześniej. Waldemar Rogowski, główny analityk Grupy BIK, zwracał uwagę, że refinansowanie odpowiada już za prawie jedną trzecią nowej akcji kredytowej. To zgodne z tłumaczeniem banków, że część klientów przenosi kredyty do konkurencji.
Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł
Nie wszystko jednak przemawiało przeciwko kredytobiorcom. W trzecim kwartale banki obniżały marże, także przy kredytach bardziej ryzykownych, łagodziły wymogi dotyczące zabezpieczeń i wydłużały maksymalny okres kredytowania. Na czwarty kwartał zapowiadają niewielkie zaostrzenie polityki i dalszy, wyraźny spadek popytu na kredyty mieszkaniowe.
Firmy pożyczają coraz chętniej
Inaczej wygląda rynek kredytów dla przedsiębiorstw. Popyt na długoterminowe kredyty dużych firm skoczył w ujęciu netto z 30,33 do 70,05, a w sektorze małych i średnich przedsiębiorstw z 39,49 do 51,19. Według „Rzeczpospolitej” firmy pożyczały na kapitał obrotowy, zapasy i inwestycje, a banki łagodziły dla nich warunki, obniżając marże i wymogi dotyczące zabezpieczeń.
Raty zależą od decyzji RPP
Na koszt kredytów wpłynie też polityka pieniężna. Rada Polityki Pieniężnej rozpoczęła we wtorek dwudniowe posiedzenie, a decyzję o stopach ogłosi w środę. Stopa referencyjna NBP wynosi 3,75 proc. Adam Antoniak, ekonomista ING, cytowany przez Interię, zakłada, że w listopadzie stopy pozostaną bez zmian. Jeśli dojdzie do podwyżek, ING spodziewa się dwóch ruchów o 0,25 pkt proc. w pierwszym kwartale 2027 r.
Ekonomista zaznacza, że termin ewentualnych podwyżek zależy od listopadowej projekcji inflacji, cen regulowanych gazu i prądu na początku 2027 r. oraz od tego, czy rząd przygotuje program pomocowy. Według szybkiego szacunku GUS inflacja w październiku spadła do 3,5 proc. z 4,1 proc. we wrześniu.
