Fałszywe alarmy bombowe objęły samoloty LOT. Eurocontrol podaje skalę zjawiska

Samolot PLL LOT lecący z Warszawy wylądował w czwartek na lotnisku Zaventem pod Brukselą po „podejrzanym zgłoszeniu”. Tego samego dnia rejs Wizz Air z Mediolanu do Warszawy skierowano do Wiednia, a pasażerów innego samolotu tej linii ewakuowano w Bukareszcie. W piątek Eurocontrol, europejska organizacja koordynująca ruch lotniczy, podsumował falę fałszywych alarmów bombowych z ostatnich dni.

- Reklama -

Jak podaje PAP, w czwartek zgłoszenia o bombie dotyczyły 14 lotów. W całej europejskiej sieci odbyło się tego dnia 28 488 lotów. We wtorek alarmy objęły siedem rejsów na 26 278 wykonanych. Według Eurocontrolu zgłoszenia dotyczyły w obu dniach mniej niż promila wszystkich lotów i nie wpłynęły na opóźnienia w europejskiej sieci ruchu lotniczego.

Dzień Loty w sieci europejskiej Loty objęte alarmem
Wtorek, 3 listopada 26 278

7

Czwartek, 5 listopada 28 488

14

Źródło: Eurocontrol

Dwa rejsy LOT i trzy samoloty lecące do Warszawy

Polski przewoźnik znalazł się w centrum zdarzeń dwukrotnie. We wtorek fałszywy alarm dotyczył rejsu LOT z londyńskiego Heathrow do Warszawy. W czwartek lot LO235 z Warszawy do Brukseli wylądował na Zaventem po zgłoszeniu, które, jak podał belgijski dziennik „Le Soir”, nie wymagało dodatkowych środków bezpieczeństwa.

„W jej wyniku nie stwierdzono obecności żadnych podejrzanych przedmiotów”, mówił o kontroli samolotu rzecznik LOT Krzysztof Moczulski. Służby sprawdziły też maszynę przygotowywaną na lotnisku Chopina do rejsu do Paryża. Rzecznik przewoźnika Piotr Rudzki przekazał PAP, że linia zastosowała „standardowe procedury bezpieczeństwa”, a kontrola nie wykazała zagrożenia.

Alarmy dotyczyły także innych samolotów lecących do Polski. We wtorek był to rejs SAS z Kopenhagi do Warszawy, a w czwartek lot Wizz Air z Mediolanu Malpensa, który zamiast w Warszawie wylądował w Wiedniu. Saperzy nie znaleźli w nim materiałów wybuchowych. Lotnisko w Modlinie działało bez zakłóceń. „Port funkcjonuje normalnie, a wszystkie operacje lotnicze odbywają się bez zakłóceń”, zapewniał jego rzecznik Adam Szabłowski.

Tanie linie z największą liczbą zgłoszeń

Najczęściej celem gróźb były samoloty przewoźników niskokosztowych. We wtorek fałszywe alarmy objęły cztery rejsy Ryanaira: z Manchesteru do Murcji, z Lizbony do Rzymu oraz z Dublina do Rzymu i do Sofii. Wizz Air zgłosił wówczas incydent na trasie z Bergamo do Sofii, a już w poniedziałek jego samolot z londyńskiego Luton do Sofii lądował awaryjnie w Budapeszcie.

W czwartek, jak relacjonował TVN24 Biznes, w Bukareszcie wylądował samolot Wizz Air z Mediolanu ze 182 pasażerami i siedmioma członkami załogi. Ludzi ewakuowano, a maszynę sprawdzili saperzy. Linia przekazała w komunikacie, że „zdarzenie to wpisuje się w serię podobnych gróźb”. Trzy kolejne rejsy Ryanaira wylądowały w Bułgarii, w tym jeden skierowany do Płowdiwu zamiast do Sofii.

Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł

- Reklama -

Część zdarzeń miała bardziej dramatyczny przebieg. Według włoskiej agencji ANSA samolot Finnair z Helsinek do Rzymu lądował na lotnisku Fiumicino w eskorcie myśliwców. Airbus A320 linii Aer Lingus, lecący ze 151 pasażerami z Dublina do Rzymu, został skierowany do bazy wojskowej w Évreux we Francji. W Madrycie odnotowano trzy zgłoszenia, a w Pradze cztery. Wszystkie okazały się fałszywe.

Bruksela uruchomiła mechanizm wymiany informacji

Komisja Europejska zareagowała jeszcze w czwartek. Uruchomiła unijny mechanizm wymiany informacji o bezpieczeństwie lotnictwa. Unijny komisarz ds. transportu Apostolos Tzitzikostas napisał w odpowiedzi dla RMF FM, że „wszelkie zagrożenia wobec ludności cywilnej są niedopuszczalne”. Komisarz rozmawiał także z Agencją Unii Europejskiej ds. Bezpieczeństwa Lotniczego.

Na pytanie o sprawców Bruksela nie ma jeszcze odpowiedzi. „Nie mamy jeszcze informacji, czy jest to cyberatak”, przyznał Tzitzikostas. Dodał, że „jest jeszcze za wcześnie, aby wyciągać wnioski, czy zgłoszone incydenty są ze sobą powiązane”. Śledztwa prowadzą poszczególne państwa, a za ocenę zagrożeń i środki bezpieczeństwa odpowiadają władze krajowe, które współpracują z lotniskami, przewoźnikami i policją.

Eurocontrol nie należy do struktur Unii Europejskiej, choć są w nim wszystkie państwa członkowskie. Organizacja zapewniała w czwartek, że uważnie monitoruje sytuację i współpracuje z liniami lotniczymi oraz portami, aby ograniczyć zakłócenia w ruchu.

NAJNOWSZE

WYBRANE DLA CIEBIE

W tym tygodniu o tym się mówi