Tam bezrobocie sięga 22 proc. Ten powiat leży na Mazowszu

W powiecie poznańskim pracodawcy od miesięcy skarżą się, że nie mają kogo zatrudniać, bo bez pracy pozostaje tam zaledwie 1,4 proc. aktywnych zawodowo. Niecałe 300 km dalej, w szydłowieckim na południu Mazowsza, stopa bezrobocia wynosi 22,2 proc. Najnowsze dane Głównego Urzędu Statystycznego o bezrobociu rejestrowanym na koniec września 2026 roku pokazują, że różnica między skrajnymi powiatami jest już niemal 16-krotna.

- Reklama -

Średnia krajowa niewiele mówi o prawdziwej Polsce

Ogólnopolska stopa bezrobocia wyniosła we wrześniu 5,8 proc., a w powiatowych urzędach pracy zarejestrowanych było około 907 tys. osób. Jak wylicza forsal.pl na podstawie danych GUS, aż 255 z 380 powiatów i miast na prawach powiatu, czyli ponad dwie trzecie kraju, ma stopę wyższą od średniej krajowej. Mediana dla powiatów to 7,3 proc., a w 100 powiatach bezrobocie jest wciąż dwucyfrowe.

Krajową średnią zaniżają wielkie aglomeracje. W Warszawie stopa wynosi 1,7 proc., w Katowicach 1,9 proc., a w Poznaniu 1,6 proc. Co ciekawe, stolica ma przy tym około 22,6 tys. zarejestrowanych bezrobotnych, czyli więcej niż pięć najsłabszych powiatów razem wziętych. Tam jednak na niewielki lokalny rynek pracy przypada po kilka tysięcy osób bez zatrudnienia, a ofert niemal nie ma.

Skrajne powiaty dzieli przepaść 20,8 punktu

Powiat Stopa bezrobocia Skala
poznański (wielkopolskie) 1,4 proc.
kępiński (wielkopolskie) 1,9 proc.
leski (podkarpackie) 17,4 proc.
przysuski (mazowieckie) 17,5 proc.
bartoszycki (warmińsko-mazurskie) 17,6 proc.
brzozowski (podkarpackie) 19,0 proc.
szydłowiecki (mazowieckie) 22,2 proc.

Źródło: GUS, dane na koniec września 2026 r.

Rekordzista, powiat szydłowiecki, od lat zamyka ogólnopolskie zestawienia i nic nie wskazuje, by miało się to zmienić. Stopa bezrobocia jest tam około 13 razy wyższa niż w oddalonej o dwie godziny drogi Warszawie. Na drugim biegunie poza powiatem poznańskim i kępińskim znalazły się największe miasta: Poznań, Warszawa i Katowice, wszystkie z wynikiem poniżej 2 proc.

Mazowsze to region dwóch prędkości

Najbardziej uderzający jest kontrast wewnątrz samego Mazowsza. Województwo mazowieckie z wynikiem 4,5 proc. jest drugim najlepszym regionem w kraju, zaraz po Wielkopolsce z 3,8 proc. Jednocześnie to właśnie na Mazowszu leżą dwa z pięciu najsłabszych powiatów w Polsce, szydłowiecki i przysuski, oba na południu regionu, z dala od warszawskiego rynku pracy. Bogata metropolia i jej przedmieścia statystycznie maskują problemy obrzeży województwa.

Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł

Na przeciwległym końcu tabeli regionów znalazły się warmińsko-mazurskie z wynikiem 9,3 proc., podkarpackie z 9,1 proc. oraz świętokrzyskie z 8,5 proc. Wielkopolska i łódzkie to jedyne województwa, w których żaden powiat nie przekroczył progu 10 proc. W Wielkopolsce najwyższy wynik zanotował powiat koniński, 9,9 proc., a w łódzkiem powiat łaski, 9,6 proc.

Firmy i bezrobotni mijają się na mapie

Dla przedsiębiorców te dane oznaczają, że ogólnopolskie narzekanie na brak rąk do pracy dotyczy przede wszystkim wielkich aglomeracji i zachodniej części kraju. W powiatach wschodniej i północnej Polski wciąż czekają dziesiątki tysięcy osób gotowych podjąć zatrudnienie, problemem pozostaje jednak dojazd, brak lokalnych inwestycji i niedopasowanie kwalifikacji.

- Reklama -

Z perspektywy pracownika mapa GUS podpowiada z kolei, gdzie negocjować podwyżkę. Przy stopie poniżej 2 proc. to kandydat dyktuje warunki, a pracodawcy w Poznaniu czy Warszawie muszą konkurować o ludzi stawkami i benefitami. W Szydłowcu ta sama rozmowa wygląda zupełnie inaczej, bo na jedno miejsce pracy przypada tam wielokrotnie więcej chętnych niż w metropoliach.

NAJNOWSZE

WYBRANE DLA CIEBIE

W tym tygodniu o tym się mówi