Państwowe giganty łączą siły przy cukrowniach. Z odpadów popłynie gaz

Wysłodki, liście i resztki z przerobu buraków, które dotąd były kłopotliwym odpadem cukrowni, mają się zamienić w pełnowartościowe paliwo. Enea i Krajowa Grupa Spożywcza podpisały porozumienie o wspólnym rozwoju projektów biometanowych, poinformowały spółki w komunikatach przytaczanych przez PAP i bankier.pl. Na stole leży 6 instalacji przy 7 cukrowniach KGS o łącznej mocy około 60 MW.

- Reklama -

Dwie biometanownie ruszą jako pierwsze

Plan zakłada opracowanie studiów wykonalności dla wszystkich 6 lokalizacji, ale prace zaczną się od dwóch priorytetowych obiektów. Początkowe dwie instalacje mają produkować około 18,2 mln metrów sześciennych biometanu i 200 GWh energii rocznie, a potencjał całej szóstki szacowany jest na 1,2 TWh. Według wcześniejszych zapowiedzi, które opisywał bankier.pl, holding spożywczy i grupa energetyczna zawiążą spółkę celową do budowy co najmniej dwóch biometanowni o mocy blisko 10 MW każda, a prezes KGS mówił, że pierwsze inwestycje mogłyby ruszyć już w przyszłym roku.

Podział ról jest czytelny. Krajowa Grupa Spożywcza wnosi dostęp do substratów, zaplecze produkcyjne przy cukrowniach oraz wieloletnie relacje z plantatorami buraków. Enea odpowiada za kompetencje energetyczne, realizację inwestycji, finansowanie oraz sprzedaż energii i paliw, jak wylicza komunikat Ministerstwa Aktywów Państwowych.

Minister: to nie jest list intencyjny na półkę

Rynek widział już dziesiątki energetycznych porozumień, po których nie zostało nic poza konferencją prasową, dlatego padły zapewnienia o powadze projektu. Minister energii Miłosz Motyka przekonywał, że „to nie jest kolejny zwykły list intencyjny odłożony na półkę”. Same spółki zastrzegają jednak, że podpisanie porozumienia nie oznacza jeszcze decyzji o budowie wszystkich instalacji, bo każdy projekt przejdzie ocenę techniczną i ekonomiczną.

Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł

Biometan powstały z fermentacji odpadów rolniczych ma parametry gazu ziemnego i może trafiać wprost do sieci gazowej albo służyć jako paliwo w transporcie. Jak zauważa wnp.pl, dla polskiej energetyki to alternatywa dla importowanego LNG, oparta w całości na krajowym surowcu, który dziś często się marnuje.

Cukrownie dostają drugie życie

Dla Krajowej Grupy Spożywczej projekt oznacza dodatkowe źródło przychodów z aktywów, które pracują sezonowo, bo kampania cukrownicza trwa kilka miesięcy w roku. Biometanownie pozwolą zagospodarować odpady z przerobu buraków przez cały rok i ustabilizować finanse zakładów, których przyszłość bywała w ostatnich latach przedmiotem spekulacji.

Dla Enei to z kolei wejście na rynek, który w Polsce dopiero raczkuje, mimo że za zachodnią granicą działają już tysiące instalacji biogazowych i biometanowych. Grupa energetyczna buduje w ten sposób portfel stabilnych, sterowalnych źródeł odnawialnych, uzupełniających pogodozależne farmy wiatrowe i słoneczne. Jeśli studia wykonalności potwierdzą opłacalność, burak cukrowy stanie się jednym z najbardziej nieoczywistych paliw polskiej transformacji energetycznej.

NAJNOWSZE

WYBRANE DLA CIEBIE

W tym tygodniu o tym się mówi