W czwartek 15 października warszawscy policjanci zatrzymali trzech członków zarządu Aforti Holding: prezesa Klaudiusza S., wiceprezesa Pawła O. oraz Mateusza N. Jak podaje bankier.pl, Prokuratura Okręgowa w Warszawie zarzuca im doprowadzenie do strat około 94 mln zł na szkodę osób, które w latach 2018 do 2023 inwestowały w produkty finansowe grupy. Za zarzucane czyny grozi do 25 lat więzienia.
Weksle, obligacje i obietnica 17 proc. rocznie
Według prokuratury podejrzani wprowadzali inwestorów w błąd co do możliwości odzyskania kapitału i wypracowania zysków, posługując się między innymi nierzetelnymi sprawozdaniami finansowymi. Grupa zawarła kilka tysięcy umów na obligacje, weksle inwestycyjne, pożyczki i akcje, a w większości przypadków nie zwróciła kapitału ani nie wypłaciła odsetek. Na oprocentowaniu sięgającym 17 proc. w skali roku skusiły się tysiące drobnych inwestorów.
Wobec zatrzymanych zastosowano dozór policyjny z zakazem kontaktowania się, zakaz opuszczania kraju połączony z odebraniem paszportów oraz poręczenia majątkowe na łączną kwotę ponad 3 mln zł. Sprawa jest rozwojowa, a doradca restrukturyzacyjny Mateusz Jakóbiak, cytowany przez bankier.pl, reprezentuje około 50 poszkodowanych z roszczeniami na blisko 20 mln zł.
Zobacz również:
FINANSE · 20.10.2026Ten rząd obniża podatek od najniższej krajowej. Skorzysta 2,5 mln pracującychOd gwiazdy NewConnect do wykreślenia z giełdy
Historia Aforti to gotowy scenariusz na film o polskim rynku kapitałowym. Spółka debiutowała na NewConnect w 2011 roku pod nazwą Montu jako firma od analityki biznesowej, by z czasem przerzucić się na internetowy kantor, faktoring i windykację. Imponujące obroty, na przykład 1,1 mld zł w 2020 roku, liczyła jednak od pełnej wartości wymienianych walut, a nie od swojej marży. Grupa sponsorowała Lecha Poznań za około 5,5 mln zł za sezon, a w jej radzie nadzorczej zasiadał do lutego 2024 roku były prezes GPW Ludwik Sobolewski.
| Data | Wydarzenie |
|---|---|
| przełom 2022/2023 | pierwsze opóźnienia w wypłatach odsetek |
| czerwiec 2023 | zawieszenie notowań za brak raportu rocznego |
| sierpień 2023 | kara UOKiK ok. 800 tys. zł, zawiadomienie PANA o możliwej piramidzie |
| październik 2024 | sąd ustanawia zarządcę przymusowego, konta okazują się puste |
| lipiec 2026 | GPW wyklucza akcje z NewConnect |
| 15 października 2026 | zatrzymanie trzech członków zarządu |
Źródło: bankier.pl, komunikaty GPW i UOKiK
Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł
Powołany przez sąd zarządca przymusowy Marcin Kubiczek, który w październiku 2024 roku wszedł do siedziby spółki w asyście policji, ocenił, że Aforti było trwale niewypłacalne już od początku 2020 roku. Mimo to firma przez kolejne lata sprzedawała inwestorom nowe papiery, obiecywała giełdowy debiut brytyjskiej Aforti PLC w Londynie, do którego nigdy nie doszło, a w 2024 roku proponowała wierzycielom układ zakładający zwrot samego kapitału w 12 ratach. Sąd układu nie zatwierdził, a w marcu 2026 roku ostatecznie oddalił zażalenie spółki.
Strata większa niż trzy dekady zysków
Złożone w lipcu niezaudytowane sprawozdania pokazują skalę zapaści. Skumulowana strata grupy sięga 314,5 mln zł, kapitały własne są ujemne na 218,9 mln zł, a odpisy na akcje spółek zależnych i należności wyniosły 466,1 mln zł. Dla poszkodowanych oznacza to, że szanse na odzyskanie pieniędzy z majątku spółki są bliskie zera, a realną nadzieją pozostają postępowania karne i ewentualna odpowiedzialność majątkowa osób zarządzających.
Sprawa Aforti po raz kolejny stawia pytania o nadzór nad rynkiem weksli inwestycyjnych i obligacji oferowanych drobnym inwestorom poza prospektami. Produkty tego typu nie podlegają takiej kontroli jak lokaty bankowe, a obietnica kilkunastu procent rocznie powinna być dla oszczędzających sygnałem ostrzegawczym, nie zachętą. Historia zna już podobne finały, od Amber Gold po GetBack, którego cały były zarząd usłyszał niedawno zarzuty w sprawie prospektu i 740 mln zł pozyskanych z giełdy.
