Kraków po zamachu odwołuje imprezy. Turyści zostawili tu w rok 15,4 mld zł

„Rynek jest częściowo zamknięty, niektóre miejsca są ogrodzone policyjnymi taśmami, ale częściowo wraca do życia”, mówiła w niedzielę rano rzeczniczka policji podinsp. Katarzyna Cisło. Technicy ponownie oglądają miejsca, w których w sobotę po południu 24-letni napastnik otworzył ogień do ludzi na Rynku Głównym. Zginęło sześć osób, a 16 zostało rannych, licząc sprawcę. W jego domu w Ostrowcu Świętokrzyskim policja znalazła ciała trzech osób, a w niedzielę potwierdziła, że to rodzice i siostra napastnika.

- Reklama -

Prezydent Karol Nawrocki ogłosił żałobę narodową na niedzielę i poniedziałek. Prezydent Krakowa Łukasz Gibała wprowadził żałobę w mieście do 11 listopada włącznie, czyli także na Święto Niepodległości. Na ten czas odwołane zostały wszystkie wydarzenia organizowane przez urząd miasta, miejskie jednostki i spółki. Gibała zaapelował do organizatorów pozostałych imprez rozrywkowych, by je ograniczyli.

Stary Teatr, filharmonia i Kino Kijów odwołują wydarzenia

Odwołanie koncertów, spektakli i seansów ogłosiły m.in. Narodowy Stary Teatr, Cricoteka, Kino Kijów i Filharmonia im. Karola Szymanowskiego. Na krakowskich tramwajach i autobusach od niedzieli wiszą flagi przepasane kirem. W czasie żałoby narodowej w całym kraju odwołuje się imprezy rozrywkowe, a stacje radiowe i telewizyjne zmieniają ramówki.

Rynek Główny i okoliczne ulice to centrum krakowskiej turystyki, branży, która według szacunków Urzędu Miasta Krakowa odpowiada za 8,16 proc. gospodarki miasta. Według miejskiego portalu Magiczny Kraków bezpośrednio w turystyce, czyli w hotelach, restauracjach, biurach podróży i najmie krótkoterminowym, pracuje ponad 14 tys. osób. Tysiące kolejnych zależą od niej pośrednio, w transporcie, handlu, kulturze i usługach.

Turyści zostawili w Krakowie 15,4 mld zł

Magistrat szacuje, że odwiedzający wydali w Krakowie w 2025 roku około 15,4 mld zł. Około 9,5 mld zł z tej kwoty zostało bezpośrednio w lokalnej gospodarce, w hotelach, restauracjach i firmach obsługujących ruch turystyczny. Każda złotówka wydana przez turystę, która zostaje w mieście, daje według urzędu około 1,53 zł efektu w całej gospodarce Krakowa. Pieniądze trafiają dalej do firm transportowych, pralni, dostawców żywności i serwisów technicznych.

Jeszcze w 2016 roku odwiedzający wydali w Krakowie około 5,5 mld zł. Do 2025 roku kwota wzrosła prawie trzykrotnie, choć liczba gości zwiększyła się o 33,7 proc. Według magistratu nawet po uwzględnieniu wzrostu cen przeciętny turysta wydaje dziś o mniej więcej jedną trzecią więcej niż przed dekadą.

Wydatki turystów w Krakowie Kwota Skala
2016, łącznie 5,5 mld zł
2025, łącznie 15,4 mld zł
2025, w tym w lokalnej gospodarce 9,5 mld zł

Źródło: Urząd Miasta Krakowa

Zagranicznych gości wciąż mniej niż przed pandemią

Krakowska Organizacja Turystyczna podaje, że w 2025 roku miasto odwiedziło 16,5 mln osób. Według urzędu miasta nocowało w nim 8,79 mln turystów, w tym 1,69 mln z zagranicy. W 2019 roku zagranicznych gości z noclegiem było 3,05 mln, więc ta grupa wciąż nie wróciła do poziomu sprzed pandemii. To właśnie cudzoziemcy według badania miasta wydają przeciętnie więcej od Polaków, zwłaszcza na noclegi, płatne atrakcje i zorganizowane zwiedzanie.

Port lotniczy Kraków Airport obsłużył w 2025 roku ponad 13,2 mln pasażerów, a w tym roku może zbliżyć się do 15 mln. Rzeczniczka lotniska Monika Chylaszek powiedziała portalowi wnp.pl, że port nie wprowadził dodatkowych środków bezpieczeństwa. „Nie ma niepokojących sygnałów wskazujących na ewentualne zagrożenie dla pasażerów”, zapewniła.

- Reklama -

Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł

Konferencje i jarmark z 1,5 mln odwiedzających

Ważną częścią rynku są podróże służbowe. Według Kraków Convention Bureau w 2025 roku w mieście odbyło się 5341 spotkań biznesowych z udziałem ponad 50 osób, prawie 15 proc. więcej niż rok wcześniej. Biuro szacuje, że jeden uczestnik konferencji wydaje w Krakowie około 3 tys. zł.

Przed miastem sezon przedświąteczny. Krakowski jarmark bożonarodzeniowy przyciągnął w ubiegłym roku ponad 1,5 mln odwiedzających. W chwili ataku jarmark jeszcze nie działał, a jego organizatorzy nie ogłosili zmiany planów, zauważa wnp.pl. W ciągu kilku tygodni ruszają też jarmarki we Wrocławiu, Poznaniu, Katowicach i kilkudziesięciu innych miastach. Dodatkowe patrole, kontrola bagaży czy betonowe zapory dla samochodów oznaczałyby wyższe koszty dla samorządów i organizatorów, a listopad i grudzień często przesądzają o rocznym wyniku firm handlowych i gastronomicznych.

Polska dotąd poza mapą zamachów

Premier Donald Tusk mówił, że Polska nie widziała dotąd tak drastycznego aktu terroru. Kraj był uważany za jeden z bezpieczniejszych w Europie pod względem zagrożenia terrorystycznego, w przeciwieństwie do Francji i Niemiec, gdzie dochodziło do ataków na zatłoczone imprezy, także na jarmarki świąteczne. Kondolencje przekazali m.in. Ursula von der Leyen, Emmanuel Macron i Friedrich Merz.

Według wstępnych ustaleń ministra spraw wewnętrznych Marcina Kierwińskiego sprawca fascynował się skrajnie prawicowymi ideologiami, a w jego samochodzie znaleziono wiele sztuk broni i amunicji. Policja podała, że miał pozwolenie na broń i nie był wcześniej karany. Śledztwo prowadzi siedmiu prokuratorów, a włączyły się w nie Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Służba Kontrwywiadu Wojskowego.

NAJNOWSZE

WYBRANE DLA CIEBIE

W tym tygodniu o tym się mówi