Jeszcze w tym roku za amerykańską walutę płacono mniej niż 3,60 zł. W piątek kurs dolara sięgnął już 3,91 zł i był o krok od poziomu, którego rynek nie widział od początku 2025 r., gdy ostatni raz płacono za dolara ponad 4 zł. „Psychologiczna bariera 4 złotych za dolara jest w zasięgu ręki, podobnie jak bariera 4,40 za euro”, ocenia cytowany przez money.pl Wojciech Kowalik z TOK FM.
Osłabienie złotego nie jest dziełem przypadku, lecz efektem nałożenia się trzech procesów. Pierwszy rozgrywa się za oceanem, drugi w strefie euro, a trzeci w polskich finansach publicznych. Każdy z nich z osobna byłby do udźwignięcia, razem spychają polską walutę coraz niżej.
Fed podniósł stopy, Polska stoi w miejscu
W połowie września amerykańska Rezerwa Federalna po raz pierwszy od trzech lat podniosła stopy procentowe. Rentowność amerykańskich obligacji przekroczyła 5 proc., podczas gdy polskich wynosi nieco ponad 6 proc. Różnica jest na tyle niewielka, że globalny kapitał wybiera bezpieczniejsze aktywa amerykańskie, co umacnia dolara wobec walut rynków wschodzących, w tym złotego.
Główny ekonomista VeloBanku Piotr Arak zwraca uwagę, że po decyzji Fed stopa procentowa w Polsce jest niższa niż w Stanach Zjednoczonych. Jego zdaniem presja na podwyżki stóp w Polsce pojawia się więc nie tylko ze strony inflacji, ale także ze strony kursu walutowego. Rada Polityki Pieniężnej na październikowym posiedzeniu pozostawiła jednak stopy bez zmian.
| Wskaźnik | Poziom |
|---|---|
| Kurs dolara (piątek, 9 października) | 3,91 zł |
| Kurs dolara wcześniej w tym roku | poniżej 3,60 zł |
| Bariera psychologiczna dla dolara | 4,00 zł |
| Bariera psychologiczna dla euro | 4,40 zł |
| Rentowność obligacji USA / Polski | ponad 5 proc. / ponad 6 proc. |
Źródło: money.pl
Euro ciągnie złotego w dół, Moody’s dokłada swoje
Drugim ciężarem jest słabość euro, które pociąga za sobą waluty regionu. Wspólnej walucie szkodzą problemy gospodarcze Niemiec, stan finansów publicznych Francji, obawy o Włochy oraz zapowiedziane przedterminowe wybory w Hiszpanii. Złoty, mocno powiązany z europejską gospodarką, obrywa rykoszetem.
Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł
Trzeci czynnik jest już rodzimy. Agencja Moody’s obniżyła ocenę wiarygodności kredytowej Polski, wskazując na wysoki dług i ograniczone pole do naprawy finansów przed wyborami. Jak zauważa money.pl, projekt przyszłorocznego budżetu nie przewiduje zaciskania pasa, które mogłoby uspokoić inwestorów. Kowalik nie widzi na razie sygnałów poprawy, a za taki uznałby dopiero podwyżkę stóp procentowych w Polsce.
Drogi dolar to droższe paliwo i elektronika
Kurs amerykańskiej waluty to nie abstrakcja z rynków finansowych, lecz pozycja w domowych budżetach. W dolarach rozliczane są ropa naftowa i znaczna część importu elektroniki, więc im droższy dolar, tym wyższe ceny na stacjach i w sklepach z telewizorami czy smartfonami. Droższy staje się też import komponentów dla polskich fabryk, co z czasem przenosi się na ceny gotowych produktów.
Dla firm zadłużonych w walutach lub płacących za towar w dolarach każdy grosz na kursie oznacza realne koszty. Eksporterzy mogą na słabszym złotym zyskiwać, ale przy obecnej skali importu surowców energetycznych bilans dla całej gospodarki pozostaje niekorzystny. Jeżeli bariera 4 zł faktycznie pęknie, presja na ceny i na decyzje Rady Polityki Pieniężnej jeszcze wzrośnie.

