Mateusz Morawiecki wraca do gry o gospodarczą narrację i zaczyna od najbogatszego sektora polskiej gospodarki. Na kongresie założycielskim stowarzyszenia Rozwój Plus były premier zarzucił bankom, że „czwarty rok z rzędu siedzą na workach złota”. Jak relacjonuje money.pl, polityk oszacował obecne zyski sektora na 45 do 50 mld zł rocznie i zapowiedział postulat nowych obciążeń dla instytucji finansowych.
Z prezesa banku w krytyka banków
Morawiecki przekonywał, że za jego rządów zyski sektora bankowego sięgały 13 do 15 mld zł rocznie, a dziś są ponad trzykrotnie wyższe. Wskazywał na historycznie wysokie marże kredytowe przy bardzo nisko oprocentowanych depozytach. W ustach byłego prezesa BZ WBK, czyli banku działającego dziś pod szyldem Erste, taka diagnoza brzmi szczególnie pikantnie, co odnotowują komentatorzy.
Pieniądze z nowych danin miałyby według polityka finansować infrastrukturę oraz programy aktywizacji zawodowej młodych. Morawiecki zaproponował, by budżet państwa przejął opłacanie składek na ubezpieczenia społeczne pracowników do 26 roku życia, co według szacunków przytaczanych przez money.pl kosztowałoby około 1 mld zł. W pakiecie znalazły się też pomysły małego i progresywnego ZUS dla najmniejszych firm.
Liczby byłego premiera kontra dane sektora
Deklarowane przez Morawieckiego 45 do 50 mld zł zysków to szacunek zawyżony względem oficjalnych danych. Według Bankowego Funduszu Gwarancyjnego sektor zarobił na czysto 40,6 mld zł w rekordowym 2024 r., wobec 25,9 mld zł rok wcześniej. Narodowy Bank Polski w swoich analizach również pisze o rekordowych wynikach finansowych banków, wysokich zasobach kapitału i bardzo dobrej płynności.
Paradoks polega na tym, że państwo już sięgnęło po część bankowych zysków. Od 2026 r. banki płacą podwyższony CIT według stawki 30 proc., co widać w ich raportach. Analitycy Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych szacują, że łączny zysk dziewięciu największych giełdowych banków spadnie w tym roku o około 13 proc., do 35,4 mld zł, właśnie przez wyższy podatek i rosnące koszty. W PKO BP zysk brutto urósł w pierwszym kwartale o 17 proc., ale netto już tylko o 2,1 proc., bo różnicę pochłonęła wyższa danina.
Zobacz również:
FINANSE · 16.10.2026Banki ostrzegają przed fiskalnym zakrętem. Dług może przebić 70 proc. PKBOrlen na celowniku za ceny gazu
Drugim adresatem krytyki byłego premiera został Orlen, który Morawiecki nazwał faktycznym monopolistą. Polityk twierdził, że koncern kupuje amerykański gaz po około 100 zł za MWh, a sprzedaje po 300 do 350 zł, realizując ogromną marżę. Dodał, że połowa akcjonariatu Orlenu jest zagraniczna, więc zyski wypływają z kraju, i zaproponował fundusz wyrównywania cen paliw, który miałby ten odpływ zatrzymać.
Wyliczenia dotyczące kosztów zakupu gazu są jednak autorską tezą polityka, której artykuł money.pl nie weryfikuje. Cena surowca sprowadzanego do Polski zależy od kontraktów terminowych, kosztów frachtu i regazyfikacji, a taryfy dla odbiorców zatwierdza prezes Urzędu Regulacji Energetyki.
Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł
Trzecia siła z gospodarczym szyldem
Kongres Rozwój Plus ma być początkiem budowy formacji, którą Morawiecki przedstawia jako alternatywę dla dwustronnego sporu politycznego trwającego od około 20 lat. Były premier wskazywał na koalicyjne rządy Belgii i Hiszpanii jako dowód, że polityka nie musi być wojną dwóch obozów. W wystąpieniu znalazła się też propozycja mieszkaniowa, by rata najmu nie mogła przekraczać hipotetycznej raty kredytu za porównywalne mieszkanie, oraz postulat realnego wpływu spółdzielców na zarządy spółdzielni mieszkaniowych.
Dla sektora finansowego wystąpienie byłego premiera to sygnał, że presja polityczna na bankowe zyski nie osłabnie niezależnie od tego, kto rządzi. Pomysły kolejnych danin od banków pojawiają się dziś po obu stronach sporu politycznego, a sektor wchodzi w 2027 r. z perspektywą dalszego wzrostu stawki obciążeń zapisanych w już uchwalonych ustawach.
W pojedynczych bankach efekty nowej daniny widać jak na dłoni. BNP Paribas Bank Polska zarobił w pierwszym kwartale 375 mln zł, o 49 proc. mniej niż rok wcześniej, co tłumaczył wyższą stawką podatku i jednorazowymi kosztami opłaty na Bankowy Fundusz Gwarancyjny. Na drugim biegunie jest Erste Bank Polska, który w drugim kwartale zwiększył zysk o 15,2 proc., do 1173 mln zł. Analitycy SII prognozują przy tym, że po tegorocznym dołku zyski dziewiątki największych banków odbiją w 2027 r. o blisko 19 proc., więc polityczna pokusa sięgania po bankowe pieniądze raczej nie osłabnie.
