Najbezpieczniejsza inwestycja świata zawiodła. Można było stracić połowę kapitału

Przez dekady uchodziły za finansowy odpowiednik sejfu, do którego kapitał chowa się na gorsze czasy. Tymczasem inwestor, który w marcu 2020 r. kupił fundusz iShares 20+ Year Treasury Bond, oparty na długoterminowych obligacjach rządu USA, stracił do dziś 49,2 proc. kapitału. Jak pisze bankier.pl, długoterminowe obligacje skarbowe najbardziej wiarygodnych dłużników świata stały się jedną z najgorszych inwestycji dekady.

- Reklama -

Skala przeceny ma historyczny wymiar. We wtorek 7 października rentowność 10-letnich obligacji USA sięgnęła 5,366 proc. i była najwyższa od 2002 r., przebijając nawet szczyt z czerwca 2007 r. Rentowność 30-latek doszła do około 5,73 proc., poziomu niewidzianego od 24 lat. Trzeba pamiętać, że rosnąca rentowność oznacza spadające ceny papierów już wyemitowanych, a im dłuższy termin wykupu, tym bolesniejsza przecena.

Przecena rozlała się po całym świecie

Problem nie ogranicza się do Ameryki. Rentowności niemieckich 10-latek są najwyższe od 2009 r., a 30-latek od 2008 r. Japoński dług 10-letni płaci tyle, co w 1996 r., francuski wrócił do poziomów z 2002 r., brytyjski z 2007 r., a hiszpański z 2014 r.

Kraj Rentowność 10-latek najwyższa od
Stany Zjednoczone 2002 r. (5,37 proc.)
Japonia 1996 r.
Francja 2002 r.
Wielka Brytania 2007 r.
Niemcy 2009 r.
Hiszpania 2014 r.

Źródło: bankier.pl

Punktem odniesienia pozostaje pamiętny marzec 2020 r., gdy niemiecki 10-letni Bund miał rentowność bliską minus 1 proc., a po europejskim rynku krążyły biliony euro papierów z ujemną rentownością do wykupu. Kto kupił je wtedy i trzyma do dziś, płaci za to wysoką cenę. Według przywoływanych przez bankier.pl wyliczeń firmy Hedgeye średnioroczna nominalna stopa zwrotu z 10-letnich obligacji USA za ostatnią dekadę wynosi około minus 2,2 proc., najgorzej w 250-letniej historii Stanów Zjednoczonych.

Rządy, zbrojenia i sztuczna inteligencja drenują rynek

Za przeceną stoi splot czynników. Rentowności amerykańskich 10-latek wzrosły o 140 punktów bazowych w 7 miesięcy, a trend trwa od jesieni 2024 r., gdy Fed zaczął obniżać stopy mimo wciąż podwyższonej inflacji. Drugim obciążeniem są finanse publiczne: w większości największych gospodarek dług przekracza 100 proc. PKB, a deficyty 5 proc. PKB, przy braku politycznej woli oszczędzania. Dotyczy to Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i Francji, ale na tej liście bankier.pl wymienia także Polskę.

Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł

Doszedł też zupełnie nowy gracz. Wielkie koncerny technologiczne, w tym Alphabet, Amazon, Meta, Microsoft i Oracle, pożyczyły w tym roku około 220 mld dolarów na inwestycje w infrastrukturę sztucznej inteligencji, a Goldman Sachs szacuje, że w 2027 r. może to być nawet 400 mld dolarów. Sektor prywatny konkuruje z rządami o kapitał, co podbija rentowności. Na ten mechanizm wskazywał na wrześniowej konferencji przewodniczący Fedu Kevin Warsh.

Wnioski także dla polskiego portfela

Polska nie jest widzem tej przeceny. Rentowność krajowych 10-latek przekroczyła 6 proc., co oznacza wyższe koszty obsługi rosnącego długu publicznego i droższe finansowanie dla całej gospodarki. Z drugiej strony obecne poziomy zaczynają kusić: przy rentownościach 5 do 6 proc. inwestor teoretycznie powiększa kapitał o około dwie trzecie w ciągu dekady, o ile inflacja wróci w okolice celu.

- Reklama -

Analityk bankier.pl dzieli czynniki przeceny na przejściowe, jak fala emisji na sztuczną inteligencję, i trwałe, jak stan finansów publicznych. W krótkim horyzoncie zakład na odbicie cen obligacji może się opłacić, ale w długim gra toczy się przeciwko trendowi, który historycznie potrafił trwać dekady. Lekcja z ostatnich lat brzmi więc przewrotnie: nawet najbezpieczniejszy papier świata potrafi zachowywać się jak bardzo ryzykowna inwestycja, jeśli kupi się go po złej cenie.

NAJNOWSZE

WYBRANE DLA CIEBIE

W tym tygodniu o tym się mówi