Pracowałeś w Japonii? Te okresy wreszcie policzą się do emerytury

Na tę umowę polscy pracownicy w Japonii czekali kilkanaście lat. Prezydent Karol Nawrocki podpisał ustawę ratyfikującą pierwsze w historii dwustronne porozumienie Polski i Japonii o zabezpieczeniu społecznym, o czym poinformowała w piątek kancelaria prezydenta. Jak przypomina bankier.pl, ustawę wyrażającą zgodę na ratyfikację parlament uchwalił 18 września, a samą umowę podpisano w Tokio 15 kwietnia tego roku.

- Reklama -

Droga do porozumienia była wyjątkowo długa. Inicjatywa wyszła od strony polskiej już w 2013 r., ale negocjacje ruszyły dopiero w 2021 r., po zmianie stanowiska japońskiego rządu. Umowa ustanawia podstawy prawne koordynacji systemów zabezpieczenia społecznego obu państw, których do tej pory nic formalnie nie łączyło.

Lata pracy w dwóch krajach wreszcie się zsumują

Najważniejsza zmiana dotyczy mechanizmu sumowania okresów ubezpieczenia. Osoba, która część kariery przepracowała w Polsce, a część w Japonii, będzie mogła połączyć oba okresy, by nabyć prawo do świadczeń. Do tej pory lata spędzone w japońskim systemie mogły z polskiej perspektywy przepadać, jeśli samodzielnie nie wystarczały do uzyskania świadczenia w którymś z krajów.

Umowa gwarantuje też transfer świadczeń. Emerytura lub renta nabyta na podstawie polskich przepisów będzie wypłacana po przeniesieniu się do Japonii, i odwrotnie. Po stronie polskiej porozumienie obejmuje zarówno powszechny system ubezpieczeń społecznych, jak i ubezpieczenie społeczne rolników, a po stronie japońskiej tamtejszy system emerytalno-rentowy.

Kogo obejmą nowe przepisy

Zakres świadczeń jest szeroki. Chodzi o emerytury, renty z tytułu niezdolności do pracy, renty rodzinne, odszkodowania i renty z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych, a także zasiłki pogrzebowe.

Grupa objęta umową Liczba osób Skala
Polacy mieszkający i pracujący w Japonii ok. 3000
Japończycy mieszkający i pracujący w Polsce ok. 600

Źródło: bankier.pl

Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł

Liczby nie są może imponujące, ale dla samych zainteresowanych zmiana bywa warta dziesiątki tysięcy złotych przyszłych świadczeń. Dotyczy to zwłaszcza specjalistów delegowanych do japońskich oddziałów polskich firm, inżynierów i naukowców, którzy spędzają za granicą kilka lat kariery, a także pracowników japońskich koncernów inwestujących w Polsce.

Umowa emerytalna, nie migracyjna

Autorzy porozumienia zastrzegają, czym ono nie jest. Umowa nie reguluje zasad legalizacji pobytu w Polsce ani podejmowania pracy przez obywateli Japonii, nie jest więc umową migracyjną. Dotyczy wyłącznie świadczeń wypracowanych w systemach obu państw.

- Reklama -

Polska ma już podobne porozumienia z innymi państwami spoza Unii Europejskiej, między innymi ze Stanami Zjednoczonymi, Kanadą i Australią, a wewnątrz Unii koordynację zapewniają przepisy wspólnotowe. Japonia uzupełnia tę mapę o jedną z największych gospodarek świata i ważnego inwestora w polskim przemyśle. W praktyce na wejście przepisów w życie trzeba będzie jeszcze poczekać na wymianę not ratyfikacyjnych między oboma rządami, ale najtrudniejszy etap, trwający od 2013 r., właśnie się zakończył.

NAJNOWSZE

WYBRANE DLA CIEBIE

W tym tygodniu o tym się mówi