Francuski gigant runął na giełdzie o 25 proc. Polska zamówiła ten sam model

Poniedziałkowa sesja w Paryżu zaczęła się dla akcjonariuszy Alstomu od szoku. Jak podał Reuters, we wczesnym handlu kurs francuskiego producenta taboru spadał o około 30 proc. Według analityków XTB po kilku godzinach notowań papiery traciły około 25 proc. i kosztowały około 11,5 euro, najmniej od 2023 r. Bezpośrednią przyczyną są kłopoty z pociągami Coradia Max w Niemczech, czyli z tym samym modelem, który za blisko 6,9 mld zł zamówiło PKP Intercity.

- Reklama -

Alstom drugi raz w ciągu niespełna siedmiu miesięcy obciął prognozy na cały rok finansowy. To także drugie takie cięcie od kwietnia, gdy fotel prezesa objął Martin Sion. Po pierwszej korekcie akcje spadły o około 30 proc.

Przecena Alstomu wyróżniała się na tle całego rynku. Jak podał Reuters, o 9.50 kurs spółki tracił 28 proc., podczas gdy szeroki indeks europejskich akcji STOXX 600 zniżkował o zaledwie 0,1 proc., do 646,19 pkt. Inwestorzy w Europie skupiali się tego dnia głównie na rozmowach pokojowych dotyczących konfliktu na Bliskim Wschodzie i spadku cen ropy.

Zamiast gotówki 1,5 mld euro odpływu

Rewizja jest głęboka. Spółka zamiast dodatniego przepływu wolnej gotówki spodziewa się teraz jej odpływu na poziomie 1,5 mld euro. Prognozowana skorygowana marża zysku spadła z 6,5 proc. do około 1 proc., a w pierwszym półroczu marża była ujemna i wyniosła około minus 4 proc. Rok wcześniej sięgała 6,4 proc.

Alstom obniżył też plan produkcji do około 4000 wagonów rocznie z wcześniej zakładanych 4400 do 4500. Wzrost sprzedaży ma wynieść 2 do 4 proc. zamiast około 5 proc. Zarząd zapowiedział program redukcji zadłużenia o 2 mld euro. Analitycy Citi ocenili, że prognozowany odpływ gotówki to mniej więcej 20 proc. wartości rynkowej spółki, i spodziewali się „znaczącej negatywnej reakcji” kursu.

Skorygowana marża Alstomu Wartość
Pierwsze półrocze poprzedniego roku finansowego 6,4 proc.

Dotychczasowa prognoza całoroczna 6,5 proc.

Nowa prognoza całoroczna około 1 proc.

Pierwsze półrocze bieżącego roku finansowego około minus 4 proc.

Źródło: Alstom, Reuters

Niemieckie Coradia Max blokują wyniki

Źródłem problemów są kontrakty w Niemczech. Alstom wskazuje na trudności z uruchomieniem produkcji oraz opóźnione niemieckie dopuszczenia pociągów Coradia Max, regionalnych składów zamówionych przez kraje związkowe. Przegląd projektów wykazał dodatkową pracę i przekroczenia harmonogramów. Według XTB opóźnienia dotyczą sześciu kontraktów i mogą oznaczać kary umowne.

Część kłopotów spółka odziedziczyła. Przejęcie Bombardiera w 2021 r. pozostawiło Alstomowi w portfelu kilka kontraktów o niskiej rentowności. Kurs akcji jest dziś o około 61 proc. niższy niż na początku roku, gdy notowania zbliżały się do 30 euro.

Piętrowe pociągi dla Polski powstaną w Chorzowie

Dla Polski wiadomości z Paryża mają szczególne znaczenie. W listopadzie 2025 r. PKP Intercity podpisało z Alstomem największą umowę w swojej historii na dostawę 42 sześcioczłonowych piętrowych pociągów elektrycznych Coradia Max. Kontrakt jest wart blisko 6,9 mld zł, czyli 1,62 mld euro, i obejmuje 30 lat utrzymania oraz opcję na 30 kolejnych składów. Pociągi mają jeździć z prędkością do 200 km/h i oferować ponad 550 miejsc siedzących. Trzydziestoletni serwis obejmuje utrzymanie zapobiegawcze i naprawcze, przeglądy główne oraz sprzątanie składów, co wiąże obie firmy na dekady.

- Reklama -

Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł

Końcowy montaż odbędzie się w zakładzie Alstomu w Chorzowie, a wózki powstaną w Nadarzynie pod Warszawą. Prezes PKP Intercity Janusz Malinowski zapowiadał przy podpisaniu umowy: „Zależy nam, by pierwsi podróżni mogli wsiąść do nowych pociągów już za około trzy i pół roku”. Szefowa Alstomu w Polsce Beata Rusinowicz dodawała: „Jesteśmy dumni, że PKP Intercity zamawia piętrowe pociągi produkowane w Polsce”. Szef Alstomu na Europę Andrew DeLeone mówił wtedy o składach zaprojektowanych i produkowanych w Polsce z myślą o polskich pasażerach.

Z poniedziałkowych komunikatów nie wynika, czy kłopoty z niemieckimi zamówieniami przełożą się na harmonogram dla PKP Intercity. W obu przypadkach chodzi jednak o pociągi Coradia Max, a w Niemczech problemem okazało się właśnie uruchomienie produkcji i uzyskanie dopuszczeń.

Ponad 4,5 tys. pracowników w Polsce

Alstom działa w Polsce od 1997 r. W listopadzie 2025 r. informował o ponad 4700 pracownikach i inwestycjach w zakłady o wartości około 600 mln zł w ciągu dekady. Według bithub.pl firma, powołując się na własne dane, zatrudnia obecnie ponad 4500 osób w dziewięciu lokalizacjach, w tym w Chorzowie, Wrocławiu i Katowicach. Produkuje tabor, komponenty i systemy sterowania ruchem, a także serwisuje pociągi Pendolino.

Jak zaznacza bithub.pl, Alstom nie ogłosił zwolnień w Polsce ani zamknięcia tutejszych zakładów. Koncern zapowiedział natomiast przegląd struktury organizacyjnej grupy, a pierwsze decyzje mają zapaść na początku 2027 r.

NAJNOWSZE

WYBRANE DLA CIEBIE

W tym tygodniu o tym się mówi