Napisz do nas

Polski przemysł na sinusoidzie. GUS pokazał, jak mocno wyhamował kwiecień

Formalnie produkcja przemysłowa w Polsce wciąż rośnie. W praktyce kwietniowy odczyt GUS okazał się słabszy zarówno od oczekiwań analityków, jak i od mocnego marca, a to potwierdza wzór, który polski przemysł powtarza od kilku miesięcy: jeden dobry miesiąc, jedno hamowanie, brak trwałej tendencji.

- Reklama -

3,1 proc. w górę, ale poniżej prognoz

Z opublikowanych danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że w kwietniu 2026 r. produkcja sprzedana przemysłu była o 3,1 proc. wyższa niż rok wcześniej. To wynik wyraźnie słabszy od konsensusu analityków ankietowanych przez PAP Biznes, którzy spodziewali się wzrostu o 4,1 proc. Także średnia prognoz ekonomistów zebranych przez „Rzeczpospolitą” i „Parkiet” zakładała wynik na poziomie 4,4 proc.

Po wyeliminowaniu wpływu czynników sezonowych produkcja wzrosła rok do roku o 2,5 proc., ale w porównaniu z marcem spadła o 2,6 proc. Cały obraz potwierdza, że pierwszy kwartał, który zamknął się solidnym wzrostem 7,5 proc. rok do roku w marcu, nie przeszedł w trwałe ożywienie.

Najmocniejsze hamowanie miesiąc do miesiąca

W ujęciu miesięcznym, czyli porównaniu kwietnia do marca tego roku, GUS odnotował spadek produkcji aż o 7,4 proc. To jeden z najwyraźniejszych ruchów w dół w ostatnich kwartałach. Ekonomiści Pekao zauważają, że spadek był do przewidzenia i wynikał między innymi z odwrócenia jednorazowych efektów, które wzmocniły marcowy odczyt, w tym układu dni roboczych i wcześniejszych Świąt Wielkanocnych.

To zaś nie zmienia faktu, że polski przemysł od początku 2026 r. porusza się w wyraźnym rytmie zygzaka. Styczeń przyniósł spadek o 1,5 proc. rok do roku, luty wzrost o 1,3 proc., marzec skok do 9,4 proc., a teraz kwiecień zejście do 3,1 proc. Trudno na takim wykresie znaleźć fundament trwałego ożywienia.

Połowa działów w dół, połowa w górę

Wzrost produkcji rok do roku objął 18 z 34 działów przemysłu. Najmocniejsze odbicie odnotowano w wydobyciu węgla kamiennego i brunatnego, gdzie skok przekroczył 27 proc. rok do roku. Wyraźnie urosła też produkcja pozostałego sprzętu transportowego o 15,5 proc.

Po drugiej stronie zestawienia znalazły się działy, które wprost ciągną statystykę w dół. Produkcja napojów, mebli oraz naprawa, konserwacja i instalowanie maszyn i urządzeń spadły o 3,4 do 4 proc. rok do roku. Innymi słowy, kondycja przemysłu jest bardzo zróżnicowana wewnętrznie, a obraz całości zależy od tego, w którą stronę przechylą się w danym miesiącu działy o największej wadze w wskaźniku.

Koniec deflacji u producentów

Drugą istotną informacją z komunikatu GUS jest sytuacja po stronie cen. W kwietniu 2026 r. ceny produkcji sprzedanej przemysłu wzrosły o 1,9 proc. rok do roku. To zaś oznacza, że po wielu kwartałach deflacji u producentów wskaźnik PPI w Polsce trwale wszedł na plus, a ceny w łańcuchu produkcji zaczynają wracać do wzrostowej dynamiki.

Dla części branż to dobra wiadomość, bo poprawia marżę i pozwala odbudować rentowność. Dla części, szczególnie tych z dużym udziałem importowanych surowców i komponentów, oznacza kolejną presję kosztową. Wzrost cen producentów w Polsce zbiega się też z globalnym trendem, który dwa tygodnie temu pokazały dane z Chin, gdzie kwietniowy odczyt PPI okazał się najwyższy od 45 miesięcy.

Co dalej? Niemcy hamują, polski przemysł szuka kierunku

Cały obraz daje polskiemu przemysłowi niewygodny zestaw. Z jednej strony krajowy popyt wewnętrzny pozostaje stabilny, a ożywienie konsumpcji wspiera część branż. Z drugiej kluczowy partner handlowy, czyli Niemcy, zamknęły 2025 r. wzrostem zaledwie 0,2 proc. i nic nie wskazuje, by w pierwszej połowie 2026 r. niemiecki popyt na polskie towary mocno odbił.

- Reklama -

To zaś oznacza, że kolejne miesiące będą dla polskich fabryk testem, w jakim tempie zdołają znaleźć kierunek wyjściowy z trwającej już od kilku kwartałów sinusoidy. Bez wyraźnej poprawy koniunktury u zachodniego sąsiada przemysł najprawdopodobniej pozostanie obszarem gospodarki, który rośnie, ale wolniej, niż mógłby.

NAJNOWSZE

WYBRANE DLA CIEBIE

W tym tygodniu o tym się mówi