Przez blisko rok inżynierowie i prawnicy dwóch budowlanych potentatów analizowali dokumentację jednego z największych kontraktów kubaturowych w historii Polski. W środę wieczorem przyszła decyzja, której w spółce CPK nikt nie mógł chcieć. Konsorcjum Polimeksu Mostostal oraz spółek Hochtief Polska i Hochtief Infrastructure poinformowało, że nie złoży oferty na budowę terminalu pasażerskiego Centralnego Portu Komunikacyjnego.
Rok dialogu zakończony odmową
Jak podaje wnp.pl, konsorcjum uczestniczyło w dialogu konkurencyjnym poprzedzającym złożenie ofert od blisko roku. W tym czasie firmy zgłaszały uwagi do dokumentacji przetargowej, warunków realizacji i zasad oceny ofert. „Przez blisko rok Konsorcjum z pełnym zaangażowaniem uczestniczyło w dialogu konkurencyjnym” podkreślono w oświadczeniu, dodając, że decyzja zapadła po szczegółowej analizie ostatecznych warunków postępowania.
Kluczowe okazało się stanowisko niemieckiego partnera. Spółki Hochtief wskazały na wewnętrzną ocenę ryzyk realizacyjnych, warunki kontraktowe oraz harmonogram postępowania, w szczególności wyznaczony termin składania ofert. W praktyce oznacza to, że jeden z najbardziej doświadczonych wykonawców infrastruktury lotniskowej w Europie uznał warunki kontraktu za zbyt ryzykowne. Konsorcjum zastrzegło przy tym, że pozostaje zainteresowane innymi inwestycjami infrastrukturalnymi w Polsce, w tym projektami towarzyszącymi programowi Port Polska.
Terminal to serce wartej miliardy inwestycji
Stawką przetargu jest centralny obiekt nowego lotniska, które ma powstać między Warszawą a Łodzią. W pierwszej fazie port ma obsługiwać 34 mln pasażerów rocznie, z możliwością dalszej rozbudowy. Terminal pasażerski, obok drogi startowej i dworca kolejowego, jest najważniejszym i najdroższym elementem całego placu budowy, a bez jego wykonawcy harmonogram inwestycji traci fundament.
Rezygnacja konsorcjum uderza w projekt w delikatnym momencie. Jak pisze money.pl, spółka CPK w ostatnich miesiącach przesuwała ogłaszanie kolejnych przetargów, mierzyła się z problemami przy uzyskiwaniu części pozwoleń administracyjnych, a finansowanie komponentu kolejowego wciąż nie jest domknięte po stronie środków unijnych. Każdy ubytek konkurencji w kluczowym postępowaniu to ryzyko wyższych cen w ofertach, które ostatecznie wpłyną.
Zobacz również:
BIZNES · 07.10.2026ABW zatrzymała pięciu menedżerów Orlenu. W tle tanie paliwo sprzed wyborówPełnomocnik rządu: termin podtrzymujemy
Rządowy pełnomocnik do spraw CPK Piotr Malepszak zapewnia, że kalendarz się nie zmienia, a lotnisko przyjmie pierwszych pasażerów w 2032 r. „Dzisiaj mogę powiedzieć, że ten termin podtrzymujemy” mówił cytowany przez money.pl. Przyznał zarazem, że w ciągu ostatnich trzech miesięcy zespół projektu zidentyfikował wiele ryzyk, nad którymi trwają prace.
Dla Polimeksu Mostostal rezygnacja oznacza odpuszczenie kontraktu, który na lata zapełniłby portfel zleceń giełdowej grupy budowlanej. Spółka, kontrolowana pośrednio przez państwowe koncerny energetyczne, w ostatnich latach koncentrowała się na dużych blokach energetycznych, między innymi w Dolnej Odrze i Kozienicach. Udział w budowie terminalu CPK byłby dla niej wejściem do najwyższej ligi budownictwa kubaturowego, ale razem z prestiżem przejęłaby ryzyka, które jej niemiecki partner ocenił jako nadmierne.
Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł
Test wiarygodności największego projektu dekady
Wycofanie się polsko-niemieckiego konsorcjum nie przesądza o losach przetargu, bo postępowanie toczy się dalej z pozostałymi uczestnikami dialogu. Pokazuje jednak, jak trudno będzie pogodzić ambitny harmonogram z apetytem wykonawców na bezpieczne kontrakty. Wielkie firmy budowlane po doświadczeniach z kontraktami drogowymi sprzed lat pilnują, by ryzyko wzrostu kosztów materiałów, zmian projektowych i kar umownych nie spadało wyłącznie na nie.
Dla rynku budowlanego sprawa ma też szerszy wymiar. W kolejce czekają przetargi na infrastrukturę kolejową CPK, inwestycje energetyczne i zbrojeniowe, o które konkurować będzie ta sama, ograniczona grupa generalnych wykonawców. Jeśli państwowi zamawiający nie znajdą równowagi między dyscypliną kosztową a podziałem ryzyk, scenariusz z terminalu może się powtórzyć przy następnych miliardowych postępowaniach. Odpowiedź spółki CPK na środową decyzję konsorcjum poznamy najpóźniej w dniu otwarcia ofert.
Dialog konkurencyjny, czyli rozmowy przed ofertami
Formuła, z której wycofało się konsorcjum, jest w polskich megaprojektach stosunkowo rzadka. Dialog konkurencyjny to tryb zamówień publicznych, w którym zamawiający najpierw prowadzi z dopuszczonymi wykonawcami wielomiesięczne rozmowy o kształcie kontraktu, a dopiero potem zaprasza ich do składania wiążących ofert. Teoretycznie pozwala to uszyć warunki umowy wspólnie z rynkiem. Praktyka z terminalem CPK pokazała jednak, że nawet rok rozmów nie gwarantuje, iż uczestnicy dotrwają do finału.
Dla spółki CPK kluczowe będzie teraz to, ile ofert faktycznie wpłynie i jak będą wycenione. Zamawiający może kontynuować postępowanie z pozostałymi uczestnikami dialogu, ale każdy kolejny ubytek zwiększa siłę negocjacyjną tych, którzy zostali. W skrajnym scenariuszu postępowanie z jedną ofertą stawia inwestora przed wyborem między akceptacją wysokiej ceny a powtórzeniem procedury, które kosztowałoby kolejne kwartały. W harmonogramie zakładającym otwarcie lotniska w 2032 r. takiego zapasu czasu już nie ma.
