List z urzędu skarbowego z prośbą o wyjaśnienie przelewów sprzed kilku lat dostaje coraz więcej osób inwestujących w kryptowaluty. Jak podaje Gazeta Wyborcza, której ustalenia przytacza wnp.pl, polska administracja skarbowa pozyskała w tym roku znacznie więcej danych o zagranicznych rachunkach Polaków i zaczęła je systematycznie sprawdzać. Ministerstwo Finansów potwierdza, że działania kontrolne trwają, choć nie ujawnia, ile kont przeanalizowano ani ilu podatników dostało wezwania.
Automatyczna wymiana danych nie zna granic
Narzędziem, które umożliwiło akcję, jest Common Reporting Standard, czyli opracowany przez OECD system automatycznej wymiany informacji o rachunkach bankowych. W ramach CRS państwa przekazują sobie nawzajem dane o kontach swoich obywateli, więc rachunek założony na zagranicznej platformie inwestycyjnej czy w zagranicznym banku nie jest już dla polskiego fiskusa niewidzialny. Na celowniku są przede wszystkim zyski z kryptowalut, a szczególnie przelewy powiązane z giełdą Zondacrypto, głównie za rozliczenia z 2021 roku.
Skalę działań pokazują statystyki przytaczane przez wnp.pl. W 2025 roku przeprowadzono ponad 100 kontroli podatkowych i celno-skarbowych w obszarze usług finansowych i obrotu kryptowalutami, a w pierwszym półroczu 2026 roku kolejne ponad 40. Resort finansów zapewnia, że kontrole koncentrują się na najpoważniejszych naruszeniach.
Zobacz również:
FINANSE · 24.10.2026Dolar po 3,93 zł przed posiedzeniem Fed. Rynek dzieli się pół na półSankcyjna stawka dla niewyjaśnionych pieniędzy
Stawka w tej grze jest wyjątkowo wysoka. Jeśli podatnik nie potrafi udokumentować legalnego źródła pieniędzy, urząd może wymierzyć podatek od nieujawnionych dochodów według sankcyjnej stawki 75 proc. To mechanizm pomyślany jako kara za ukrywanie przychodów, który w praktyce potrafi pochłonąć niemal całość spornej kwoty, bo do podatku dochodzą jeszcze odsetki i ewentualna odpowiedzialność karna skarbowa.
Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł
Maciej Grzegorczyk z serwisu kryptoprawo.pl, cytowany przez wnp.pl, wskazuje trzy najczęstsze powody zainteresowania fiskusa: powiązanie z Zondacrypto, sygnały wychwycone przez algorytmy analizujące dane oraz donosy. Ekspert uspokaja zarazem, że samo zapytanie z urzędu nie oznacza automatycznego prześwietlenia całego majątku ani wszystkich zysków kapitałowych podatnika.
Dokumentacja ważniejsza niż kiedykolwiek
Dla inwestorów płynie z tego praktyczna lekcja. Historia transakcji z giełd kryptowalutowych, potwierdzenia przelewów i zestawienia kosztów nabycia to dokumenty, które warto archiwizować latami, bo pytania fiskusa dotyczą dziś rozliczeń sprzed pięciu lat. Problem mają zwłaszcza osoby, które korzystały z platform już nieistniejących albo działających poza europejskimi regulacjami, bo odtworzenie historii transakcji bywa tam niemożliwe.
Zainteresowanie skarbówki kryptowalutami wpisuje się w szerszy trend domykania systemu. Automatyczna wymiana informacji obejmuje kolejne kategorie aktywów, a od 2026 roku unijne przepisy DAC8 rozszerzają raportowanie na dostawców usług kryptowalutowych. Era anonimowych zysków z cyfrowych aktywów kończy się na naszych oczach, a spóźnialscy dowiadują się o tym z listów poleconych.
