Lecisz do USA? Od 3 listopada nowy obowiązek dla każdego pasażera

Bilet, paszport i ważna autoryzacja podróży od 3 listopada przestaną wystarczać, by wejść na pokład samolotu do Stanów Zjednoczonych. Amerykańskie Centra Kontroli i Prewencji Chorób wydały nakaz, zgodnie z którym każdy pasażer podróżujący do USA będzie musiał złożyć specjalne oświadczenie, cyfrowo albo na papierze. Jak podaje Reuters, na który powołuje się forsal.pl, nowy obowiązek obejmie wszystkich podróżnych bez wyjątku, a więc także Polaków lecących za ocean na urlop czy w interesach.

- Reklama -

Agencja chce zatrzymać wirus przed granicą

Celem nakazu jest niedopuszczenie do wjazdu osób, które mogły mieć kontakt z wirusem eboli. Epidemia tej choroby trwa w Demokratycznej Republice Konga od maja i według przytaczanych przez Reutersa danych pochłonęła już blisko 4,5 tys. ofiar śmiertelnych przy ponad 9 tys. potwierdzonych zakażeń. W październiku pierwszy zgon i 9 zakażeń odnotowała Kenia, a we wtorek pierwszy przypadek potwierdziła Nigeria, gdzie do szpitala w Abudży trafiła zakażona kobieta.

Stany Zjednoczone nie zarejestrowały dotąd ani jednego przypadku powiązanego z obecną epidemią i właśnie ten stan chcą utrzymać. Chorobę wywołuje szczep Bundibugyo, na który nie ma zatwierdzonej szczepionki ani leku. Objawy mogą pojawić się od 2 do 21 dni po kontakcie z wirusem, najczęściej po 8 do 10 dniach, co oznacza, że zakażony pasażer może przejść kontrolę na lotnisku bez żadnych symptomów.

Kraj Bilans epidemii eboli
Demokratyczna Republika Konga blisko 4,5 tys. zgonów, ponad 9 tys. zakażeń
Uganda 2 zgony, 20 przypadków, od sierpnia wolna od eboli wg WHO
Kenia 1 zgon, 9 zakażeń na początku października
Nigeria pierwszy przypadek potwierdzony we wtorek
USA 0 przypadków powiązanych z epidemią

Źródło: Reuters, dane CDC i WHO

Zakazy wjazdu działają już od wiosny

Nowe oświadczenie to kolejny stopień eskalacji. Już wcześniej w tym roku CDC zakazały wjazdu cudzoziemcom, którzy w ciągu trzech tygodni przed podróżą przebywali w Ugandzie lub Sudanie Południowym. Od maja analogiczny zakaz obejmuje osoby wracające z Demokratycznej Republiki Konga, a w lipcu rozszerzono go nawet na obywateli amerykańskich. Teraz zamiast weryfikować wybrane kierunki, Stany Zjednoczone chcą od każdego pasażera deklaracji dotyczącej potencjalnego narażenia na wirus.

Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł

Dla linii lotniczych oznacza to nowe obowiązki przy odprawie. CDC zaplanowały telekonferencję z największymi amerykańskimi i zagranicznymi przewoźnikami, by wyjaśnić, jak mają wdrożyć nakaz. Organizacja Airlines for America, reprezentująca między innymi United, American, Southwest i Deltę, na razie nie komentuje sprawy, o czym informuje Reuters.

Podróżni z Polski muszą doliczyć czas na formalności

Dla pasażerów z Polski zmiana oznacza przede wszystkim dodatkową formalność przed wylotem i potencjalnie dłuższą odprawę w pierwszych dniach obowiązywania przepisów, zanim procedury się dotrą. Nakaz wchodzi w życie we wtorek 3 listopada i obejmie zarówno rejsy bezpośrednie, jak i podróże z przesiadkami, niezależnie od tego, gdzie pasażer rozpoczyna podróż.

Warto śledzić komunikaty przewoźnika, z którym mamy bilet, bo to linie lotnicze będą odpowiadać za zebranie oświadczeń od pasażerów. Niezłożenie deklaracji może w praktyce oznaczać odmowę wpuszczenia na pokład, a żadna z linii nie będzie ryzykować kar za przywiezienie do USA pasażera bez kompletu dokumentów.

NAJNOWSZE

WYBRANE DLA CIEBIE

W tym tygodniu o tym się mówi