Dwupokojowe mieszkanie za mniej niż cena kawalerki na rynku wtórnym w dużym mieście? Takie okazje wciąż się zdarzają, choć nie w folderach deweloperów, lecz w przetargach Agencji Mienia Wojskowego. Jak pisze money.pl, ceny wywoławcze w aktualnych licytacjach AMW zaczynają się od 78 tys. zł. Haczyk polega na tym, że większość lokali pamięta czasy PRL i wymaga generalnego remontu.
38 metrów za cenę używanego auta
Najtańsza pozycja w zestawieniu, które przygotował Portal Samorządowy, to mieszkanie w Mirosławcu Górnym w Zachodniopomorskiem. Za 38-metrowy lokal na drugim piętrze bloku z 1962 r. agencja chce na start 78 tys. zł, czyli nieco ponad 2 tys. zł za metr. W środku jest pokój z balkonem, kuchnia, przedpokój i łazienka z WC, a do tego piwnica o powierzchni ponad 12 metrów. Budynek ma okna PVC, żeliwne grzejniki i centralne ogrzewanie z lokalnej kotłowni gazowej.
Na drugim biegunie cenowym jest Warszawa. Za 26-metrową kawalerkę na czwartym piętrze, z oknami wychodzącymi na południowy zachód i podwórko, trzeba zaoferować co najmniej 536 tys. zł, czyli ponad 20 tys. zł za metr. Lokal ma wszystkie media, ale wymaga remontu, nie ma balkonu ani przynależnej piwnicy.
| Lokalizacja | Metraż | Cena wywoławcza |
|---|---|---|
| Mirosławiec Górny | 38 m kw. |
78 tys. zł |
| Węgrzce pod Krakowem | 12 m kw. |
89 tys. zł |
| Jelenia Góra, centrum | 35 m kw. |
305 tys. zł |
| Warszawa | 26 m kw. |
536 tys. zł |
Źródło: money.pl na podstawie zestawienia Portalu Samorządowego
Zobacz również:
BIZNES · 17.10.2026Najważniejsza cieśnina świata niemal opustoszała. Ruch spadł o 70 proc.Pokój z toaletą przez korytarz
Oferta AMW bywa specyficzna. W podkrakowskich Węgrzcach agencja licytuje pojedynczy, 12-metrowy pokój w budynku wielorodzinnym z lat 50. z ceną wywoławczą 89 tys. zł. Toaleta jest wspólna i znajduje się po drugiej stronie korytarza, a lokal nie ma centralnego ogrzewania. Do pokoju przynależy piwnica o powierzchni niespełna 3 metrów.
Ciekawiej wygląda propozycja z Jeleniej Góry, gdzie 35-metrowe mieszkanie przy ul. Drucianej, tuż obok zabytkowej zabudowy starówki, wyceniono na start na 305 tys. zł. Lokal ma dostęp do wody, kanalizacji, prądu, gazu i centralnego ogrzewania.
Wygrywa ten, kto da więcej
Mechanizm sprzedaży jest prosty. W licytacji może wziąć udział każdy, a o ostatecznej cenie decyduje wyłącznie zainteresowanie konkretną nieruchomością, bo lokal trafia do osoby, która zaoferuje najwyższą kwotę. Cena wywoławcza to więc dopiero punkt startu, a w atrakcyjnych lokalizacjach finalne stawki potrafią znacząco przebić początkowe.
Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł
Kupujący powinni też doliczyć dodatkowe koszty transakcji oraz realnie ocenić stan techniczny. Większość mieszkań sprzedawanych przez agencję jest w słabej kondycji i przed wprowadzeniem się wymaga gruntownego remontu, co przy obecnych cenach usług budowlanych potrafi pochłonąć drugie tyle, ile wylicytowany lokal. Mimo to wojskowe przetargi od lat przyciągają łowców okazji, bo przy odrobinie szczęścia pozwalają kupić nieruchomość wyraźnie poniżej cen rynkowych. Aktualne ogłoszenia agencja publikuje w swoich oficjalnych serwisach.
Różnice w cenach za metr pokazują, jak bardzo zróżnicowana jest wojskowa oferta. W Mirosławcu Górnym metr wyceniono na starcie na nieco ponad 2 tys. zł, podczas gdy w warszawskiej kawalerce na ponad 20 tys. zł, czyli dziesięciokrotnie drożej. Agencja trzyma się bowiem wycen zbliżonych do lokalnego rynku, a prawdziwe okazje zdarzają się tam, gdzie na licytację nikt nie przychodzi i nieruchomość wraca do oferty.
Mieszkania to zresztą tylko wycinek tego, co wojsko regularnie wystawia na sprzedaż, bo AMW pozbywa się zbędnych lokali w całym kraju, od garnizonowych miasteczek po największe aglomeracje. Dla inwestorów nastawionych na wynajem najciekawsze bywają właśnie lokale w mniejszych miejscowościach z wojskową przeszłością, gdzie niska cena zakupu potrafi zrekompensować ograniczony popyt. Dla kupujących pierwsze mieszkanie kluczowa pozostaje za to chłodna kalkulacja kosztów remontu, bo blok z lat 60. potrafi skrywać instalacje pamiętające czasy jego budowy.
