Kupują w sieci bez zastanowienia. Najmłodsi Polacy wpadają najczęściej

Jest późny wieczór, w telefonie wyskakuje baner z rabatem, który znika o północy. Kilka kliknięć później kurier ma już zlecenie, choć jeszcze kwadrans wcześniej nikt w domu nie planował żadnych wydatków. Z badania „Polaków Portfel Własny: Bezpieczny koszyk Polaka”, przygotowanego na zlecenie Santander Consumer Banku, wynika, że w ten sposób kupuje regularnie ponad jedna czwarta z nas. 28 proc. Polaków przyznaje, że impulsywne zakupy w internecie robi co najmniej raz w miesiącu. Wyniki badania przytacza wnp.pl.

- Reklama -

Młodzi klikają najszybciej

W grupie deklarującej regularne zakupy pod wpływem impulsu 14 proc. badanych robi je raz na 30 dni, 12 proc. kilka razy w miesiącu, a 2 proc. nawet kilka razy w tygodniu. Kolejne 23 proc. ankietowanych przyznaje się do takich wydatków kilka razy w roku, a 19 proc. ulega pokusie rzadziej niż raz na 12 miesięcy.

Najbardziej podatni na spontaniczne wydatki są najmłodsi dorośli. W grupie wiekowej od 18 do 29 lat impulsywne zakupy w sieci deklaruje aż 41 proc. badanych. Dla sklepów internetowych to łakomy kąsek, bo klient, który kupuje pod wpływem chwili, rzadziej porównuje oferty i rzadziej sprawdza cenę u konkurencji.

Cena wciąż bije promocje

Spontaniczność ma jednak swoje granice. Przy wyborze sklepu internetowego ponad połowa Polaków, dokładnie 51 proc., kieruje się przede wszystkim ceną towaru. Wśród pięćdziesięciolatków ten odsetek rośnie do 62 proc. Promocje i rabaty najmocniej działają na trzydziestolatków, wskazuje je 40 proc. osób w tym wieku.

Czynnik wyboru e-sklepu Odsetek wskazań
Cena towaru

51 proc.

Szeroki wybór produktów

33 proc.

Dostępność towaru

33 proc.

Koszty dostawy

32 proc.

Czas i wygoda dostawy

26 proc.

Opinie innych klientów

18 proc.

Przejrzysta strona sklepu

17 proc.

Korzystne warunki zwrotów

16 proc.

Źródło: badanie „Polaków Portfel Własny: Bezpieczny koszyk Polaka”, Santander Consumer Bank i IBRiS

Na dalszych miejscach listy priorytetów znalazły się elastyczne metody płatności, w tym portfele cyfrowe oraz płatności odroczone i ratalne, a także programy lojalnościowe. Każdy z tych czynników wskazało po 12 proc. badanych.

Za zaufanie Polacy dopłacą

Badanie pokazuje też, że niska cena nie zawsze wygrywa. 41 proc. Polaków jest gotowych zapłacić więcej w zaufanym sklepie w zamian za pewność, że produkt jest oryginalny. 36 proc. dopłaci, by ograniczyć ryzyko przy zakupie ważnej dla siebie rzeczy, 29 proc. zapłaci ekstra za szybką i niezawodną dostawę, a 24 proc. wybierze droższą ofertę, jeśli tańszy sklep ma złe opinie.

Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł

Dla właścicieli sklepów internetowych płynie z tego praktyczny wniosek. Wojna cenowa nie jest jedyną drogą do klienta, bo spora część kupujących premiuje wiarygodność, sprawną logistykę i dobre doświadczenia z poprzednich transakcji. To przewaga, której dyskonty cenowe nie zbudują z dnia na dzień.

- Reklama -

Internet zgarnia coraz większy kawałek handlu

Skłonność Polaków do spontanicznych wydatków w sieci ma rosnące znaczenie dla całego rynku, bo kanał internetowy systematycznie powiększa udział w sprzedaży. Według danych GUS w czerwcu 2026 r. sprzedaż przez internet odpowiadała za 9,1 proc. całej sprzedaży detalicznej, podczas gdy rok wcześniej było to 8,7 proc. Wartość sprzedaży online w cenach bieżących wzrosła w tym czasie o 12,3 proc.

Połączenie tych dwóch trendów, czyli rosnącego udziału e-handlu i utrwalonego nawyku impulsywnych zakupów wśród najmłodszych klientów, oznacza, że o portfele dwudziestolatków toczy się dziś najostrzejsza gra w polskim handlu. Badanie przeprowadził instytut IBRiS metodą wywiadów telefonicznych CATI między 18 sierpnia a 2 września na próbie 1000 dorosłych Polaków.

NAJNOWSZE

WYBRANE DLA CIEBIE

W tym tygodniu o tym się mówi