W niedzielę przed południem w Rijadzie rozległa się seria głośnych eksplozji, a obrona cywilna ogłosiła ostrzeżenie przed możliwym atakiem. Saudyjska obrona powietrzna przechwyciła pociski, ale ich odłamki spadły na wieżowiec należący do Saudi Aramco w dzielnicy finansowej stolicy. Świadek agencji Reuters widział wybite szyby na kilku piętrach Aramco Tower, jednego z najwyższych budynków w mieście. Uszkodzony budynek należy do koncernu, który dostarcza do Polski ponad połowę sprowadzanej ropy.
Saudyjskie ministerstwo energii poinformowało, że szkody są niewielkie. „Nikt nie zginął, ani nie został ranny”, przekazał resort, na którego komunikat powołuje się PAP. Alarm obrony cywilnej po pewnym czasie odwołano.
Dwa pociski manewrujące nad Rijadem
Koalicja wojskowa pod wodzą Arabii Saudyjskiej podała, że przechwyciła i zniszczyła dwa pociski manewrujące nad Rijadem i nad południem kraju. Odpowiedzialnością obarczyła jemeńskich rebeliantów Huti, wspieranych przez Iran. W niedzielę alarmy ogłoszono także w bogatej w ropę Prowincji Wschodniej, w tym w Zahranie, gdzie mieści się główna siedziba Aramco. Tam również ostrzeżenia odwołano.
Dla koncernu to nie pierwszy taki incydent w ostatnich tygodniach. Jak podaje PAP, główna siedziba Aramco w Zahranie została poważnie uszkodzona już podczas październikowego ataku. Od lipca, gdy upadł obowiązujący od 2022 r. rozejm w Jemenie, Huti nasilili ataki rakietowe i dronowe na saudyjskie lotniska, porty i instalacje naftowe.
Najtragiczniejszy był atak z 10 października na międzynarodowe lotnisko w Rijadzie, w którym zginęło 13 osób, a ponad 300 zostało rannych. Arabia Saudyjska odpowiada nalotami na cele w Jemenie. Według kontrolowanego przez Huti ministerstwa zdrowia w sobotnich uderzeniach w pobliżu Sany zginęły co najmniej 33 osoby. Rijad przewodzi koalicji interweniującej w Jemenie od 2015 r., gdy rebelianci zajęli stolicę kraju.
Ponad połowa ropy sprowadzanej do Polski
Z perspektywy Polski bezpieczeństwo saudyjskiego koncernu ma bezpośrednie znaczenie dla rynku paliw. Jak wylicza wnp.pl, w 2025 r. Saudi Aramco dostarczyło do Polski 13,5 mln ton ropy naftowej, czyli ponad połowę całego importu tego surowca. Saudyjska ropa trafia do rafinerii Orlenu, a z nich w postaci benzyny i oleju napędowego na stacje w całym kraju.
Ataki na infrastrukturę Aramco nakładają się na napiętą sytuację w całej Zatoce Perskiej. Żegluga przez cieśninę Ormuz od marca obarczona jest wysokim ryzykiem, po tym jak Iran zablokował ją w odwecie za wojnę rozpoczętą 28 lutego przez Izrael i USA. W sobotę irańska marynarka wojenna poinformowała, że tankowiec, który zignorował ostrzeżenia i wyłączył systemy nawigacyjne, wszedł na minę w zakazanej strefie cieśniny i stanął w ogniu. „Taki będzie los wszystkich statków, które ignorują ostrzeżenia i wpływają na obszary objęte zakazem”, ogłosiła irańska marynarka.
Zobacz również:
BIZNES · 06.11.2026Airbnb rośnie najszybciej od trzech lat. Polskim gospodarzom grozi do 50 tys. zł karySaudyjczycy mają 30 proc. Rafinerii Gdańskiej
Aramco jest w Polsce nie tylko dostawcą surowca, ale też współwłaścicielem jednego z najważniejszych zakładów przemysłowych w kraju. W 2022 r., w ramach fuzji Orlenu z Grupą Lotos, saudyjski koncern kupił 30 proc. udziałów w Rafinerii Gdańskiej. Ostateczne umowy podpisano 30 listopada 2022 r. Według wnp.pl stała część ceny wyniosła około 1,15 mld zł i została uzupełniona o element zmienny, zależny od zadłużenia netto i kapitału obrotowego spółki.
Pozostałe udziały w rafinerii należą do Orlenu. Na mocy odrębnej umowy hurtowa spółka Aramco Fuels Poland uzyskała dostęp do 30 proc. mocy produkcyjnych zakładu. Transakcja od początku budziła w Polsce duże kontrowersje.
Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł
| Aramco w Polsce | Dane |
|---|---|
| Dostawy ropy w 2025 r. | 13,5 mln ton, ponad połowa importu |
| Udział w Rafinerii Gdańskiej | 30 proc. |
| Stała część ceny za udziały | około 1,15 mld zł |
| Dostęp Aramco Fuels Poland do mocy rafinerii | 30 proc. |
Źródło: wnp.pl
Bank JPMorgan szuka kupca na polskie aktywa
Atak na Rijad przypada na moment, w którym przyszłość Aramco w Polsce stoi pod znakiem zapytania. Pod koniec października „Rzeczpospolita” podała, że saudyjski koncern zatrudnił bank JPMorgan Chase do zbadania rynku pod kątem sprzedaży polskich aktywów, w tym udziałów w gdańskiej rafinerii. Według źródeł gazety istnieje krótka lista około trzech potencjalnych nabywców. „Żadnych decyzji jeszcze nie podjęto”, przekazało jedno ze źródeł.
Sprzedaży mogą podlegać także wszystkie lub część udziałów w Aramco Fuels Poland. Ewentualna sprzedaż udziałów w rafinerii będzie jednak podlegała kontroli państwa. Sam Orlen nie może odkupić pakietu od Saudyjczyków, bo Komisja Europejska zgodziła się na przejęcie Lotosu pod warunkiem sprzedaży części jego aktywów.
Jako możliwego kupca wnp.pl wskazuje węgierski MOL. Spółka odmówiła komentarza i zapewniła, że poza doniesieniami prasowymi „nie ma rozmów o takiej transakcji”. Orlen również nie skomentował sprawy.
