Cały były zarząd GetBacku z zarzutami. Chodzi o prospekt i 740 mln zł z giełdy

Osiem lat po jednym z najgłośniejszych debiutów giełdowych tamtej dekady prokuratura domknęła krąg odpowiedzialnych. Jak informuje money.pl, zarzuty usłyszeli już wszyscy członkowie zarządu GetBacku z okresu, gdy windykacyjna spółka szykowała się do wejścia na giełdę i sprzedawała inwestorom wizję dynamicznego wzrostu. Śledczy zarzucają im nierzetelne prowadzenie ksiąg i podawanie nieprawdziwych danych w sprawozdaniach oraz prospekcie emisyjnym.

- Reklama -

Sześć osób, jeden prospekt i rok krytycznych decyzji

Zarzuty obejmują okres od 19 grudnia 2016 r. do 31 grudnia 2017 r. i dotyczą zarówno jednostkowych sprawozdań GetBacku, jak i skonsolidowanych raportów całej grupy. Wcześniej w tym wątku zarzuty ciążyły jedynie na byłym prezesie Konradzie Kąkolewskim oraz odpowiadającej za finanse Bożenie S. Teraz dołączyli do nich Paweł T., Anna P., Mariusz B. i Marek P. Rzecznik Prokuratury Regionalnej w Warszawie Mateusz Martyniuk wyjaśnił, że zarzuty obejmują sprawozdania za wskazany okres, w tym dokumenty wykorzystane przy przygotowaniu oferty publicznej.

Według śledczych w prospekcie zawyżono wartość wierzytelności, aktywów, wyniku finansowego i kapitałów własnych, a zaniżono zobowiązania spółki i grupy. Inwestorzy mieli przez to otrzymać fałszywy obraz kondycji firmy. W zarzutach uwzględniono także transakcję z 19 grudnia 2016 r., gdy fundusz EasyDebt NSFIZ sprzedał spółce Altario cztery portfele wierzytelności za 56,5 mln zł.

Debiut, który przyniósł 740 mln zł

Latem 2017 r. oferta publiczna GetBacku zakończyła się pozyskaniem 740 mln zł przy cenie 18,50 zł za akcję. Mniej więcej połowa trafiła do spółki z nowej emisji, a resztę zainkasował sprzedający akcje fundusz Abris. Niespełna rok później spółka utraciła płynność, przestała wykupywać obligacje i stała się symbolem największej afery finansowej na polskim rynku kapitałowym od czasów transformacji.

Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł

Sprawa GetBack Fakty
Okres objęty nowymi zarzutami 19 grudnia 2016 r. do 31 grudnia 2017 r.
Wpływy z oferty publicznej 2017 r. 740 mln zł, cena akcji 18,50 zł
Liczba osób z zarzutami w tym wątku 6, cały ówczesny zarząd
Szkoda w osobnym wątku dotyczącym Abris ponad 1,3 mld zł

Źródło: money.pl, biznes.interia.pl

Szesnaście aktów oskarżenia i list gończy

Nowe zarzuty to kolejna odsłona śledztwa, które rozrosło się do rozmiarów bezprecedensowych w polskim wymiarze sprawiedliwości. Jak podawała biznes.interia.pl, prokuratura skierowała w sprawie GetBacku już szesnaście aktów oskarżenia, a jeden z ostatnich dotyczy osób powiązanych z większościowym akcjonariuszem, funduszem Abris Capital Partners, i szkody przekraczającej 1,3 mld zł. Sam Kąkolewski od dłuższego czasu jest poszukiwany listem gończym.

Dla tysięcy obligatariuszy, którzy ulokowali w papierach GetBacku oszczędności życia, każdy kolejny zarzut ma jednak gorzki wymiar. Postępowania karne toczą się latami, a odzyskanie pieniędzy od skazanych lub od spółki w restrukturyzacji pozostaje w sferze nadziei. Sprawa GetBacku już dziś funkcjonuje jako podręcznikowy przykład tego, jak drogo rynek płaci za wiarę w prospekt, którego nikt dostatecznie nie zweryfikował.

NAJNOWSZE

WYBRANE DLA CIEBIE

W tym tygodniu o tym się mówi