Diesel najdroższy w historii. Rynek ropy czeka na poprawę do 2027 roku

Hurtowe ceny oleju napędowego w Europie i USA przekroczyły we wrześniu 220 dolarów za baryłkę i osiągnęły poziomy, jakich rynek paliw jeszcze nie widział. Międzynarodowa Agencja Energetyczna w najnowszym raporcie studzi nadzieje na szybki powrót do normalności. Jak podaje money.pl za raportem IEA, rynek ropy pozostanie w deficycie do końca roku, a prognozy na najbliższe miesiące nie zakładają szybkiej poprawy.

- Reklama -

Wojna zabrała rynkowi pół miliarda baryłek

Źródłem kryzysu jest konflikt zbrojny z udziałem Iranu, który ograniczył dostępność ropy i produktów naftowych. Globalne zapasy surowca są o 509 mln baryłek niższe niż pod koniec lutego, czyli przed wybuchem wojny, a zapasy lądowe spadły do najniższego poziomu od co najmniej 2016 r. We wrześniu zbombardowany został saudyjski rurociąg East-West Pipeline, a rebelianci Huti atakowali statki handlowe, co podbiło koszty frachtu.

Mimo to podaż powoli się odbudowuje. We wrześniu globalna produkcja wzrosła o 2,5 mln baryłek dziennie, do 102,3 mln baryłek, a kraje OPEC+ zwiększyły wydobycie o 2,1 mln baryłek dziennie, głównie dzięki Arabii Saudyjskiej i Zjednoczonym Emiratom Arabskim. Eksport z regionu Zatoki Perskiej wrócił do poziomu powyżej 75 proc. wartości sprzed wojny, ale IEA ostrzega, że to ożywienie pozostaje kruche wobec ciągłych zagrożeń bezpieczeństwa.

Popyt dusi się od wysokich cen

Po stronie popytu dzieje się coś, co w normalnych czasach byłoby sensacją. Światowe zużycie ropy ma spaść w czwartym kwartale 2026 r. o 2,5 mln baryłek dziennie, a średnio w całym roku o 2,6 mln baryłek dziennie. Za jedną czwartą tego spadku odpowiada olej napędowy, którego rekordowe ceny zniechęcają przewoźników i przemysł. Zużycie dusi się nie dlatego, że świat nie potrzebuje paliw, lecz dlatego, że przestało go być stać na obecne ceny.

Wskaźnik z raportu IEA Wartość
Spadek popytu na ropę w 2026 r. 2,6 mln baryłek dziennie
Ubytek globalnych zapasów od lutego 509 mln baryłek
Cena ropy North Sea Dated w dniu publikacji ok. 134 dolarów za baryłkę
Hurtowa cena diesla w Europie i USA ponad 220 dolarów za baryłkę
Spadek światowego eksportu diesla r/r 700 tys. baryłek dziennie

Źródło: raport IEA przytaczany przez money.pl

Ropa gatunku North Sea Dated podrożała we wrześniu o ponad 26 dolarów, do blisko 117 dolarów za baryłkę, a w dniu publikacji raportu kosztowała już około 134 dolarów. Przed zimą na półkuli północnej wzrośnie dodatkowo zapotrzebowanie na olej opałowy, a zapasów jest za mało, by zbić ceny.

Rafinerie na całym świecie zwalniają

Paradoksalnie na kryzysie nie zarabiają nawet wszyscy przetwórcy ropy. Rekordowe koszty surowca i transportu zniszczyły marże rafineryjne w Europie i Azji, a część zakładów ograniczyła produkcję z powodu braku dostaw z Bliskiego Wschodu i Rosji. Globalny eksport diesla był we wrześniu o 700 tys. baryłek dziennie niższy niż rok wcześniej. Na początku października przywódcy G7 ogłosili pilne uwolnienie rezerw oleju napędowego, by zbić ceny przed sezonem grzewczym.

Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł

Polski kierowca płaci, choć tarcza amortyzuje cios

W Polsce skutki globalnego deficytu widać na każdej stacji. Średnia cena diesla przekroczyła w sierpniu 8,22 zł za litr, czyli więcej niż w rekordowym dotąd 2022 r., jak wynika z danych e-petrol.pl. Rząd reguluje ceny maksymalne paliw na stacjach w drodze obwieszczeń Ministra Energii, a spór o to, jak długo utrzymać ten mechanizm, trwa od tygodni.

- Reklama -

Prognoza IEA oznacza, że o trwałe spadki cen będzie trudno co najmniej do wiosny. Agencja spodziewa się, że dopiero w 2027 r. zużycie ropy wzrośnie o 2 mln baryłek dziennie, choć i tak pozostanie o 0,6 proc. niższe niż w 2025 r. Dla firm transportowych i producentów żywności, w których kosztach diesel odgrywa główną rolę, nadchodząca zima będzie więc testem zdolności przerzucania kosztów na klientów, a dla konsumentów kolejnym sezonem z inflacją podbijaną przez paliwa.

Wrześniowa zwyżka ropy North Sea Dated o ponad 26 dolarów na baryłce była jedną z najgwałtowniejszych w historii notowań tego gatunku. Dla firm transportowych oznacza to, że kontrakty paliwowe zawierane na sztywnych stawkach stały się grą o wysoką stawkę, a przewoźnicy bez zabezpieczeń cenowych wożą dziś towary na granicy rentowności.

NAJNOWSZE

WYBRANE DLA CIEBIE

W tym tygodniu o tym się mówi