Polska kolej przyspieszy po 50 latach. Pendolino pojedzie wreszcie pełną prędkością

Pół wieku po otwarciu Centralnej Magistrali Kolejowej polskie pociągi wreszcie wykorzystają jej potencjał. Jak poinformował na konferencji w Łodzi wiceminister infrastruktury Piotr Malepszak, cytowany przez bankier.pl za PAP, od 2027 roku składy na trasie łączącej Warszawę, Kraków i Katowice rozpędzą się do 250 km/h. Dla pasażerów oznacza to krótsze podróże na najbardziej obleganej osi kraju, a dla kolei symboliczne wejście do europejskiej ligi dużych prędkości.

- Reklama -

Magistrala wyprzedziła swoje czasy o pół wieku

CMK, otwarta 50 lat temu, była pierwszą polską linią projektowaną z myślą o dużych prędkościach i powstawała w czasach, gdy własną szybką kolej budowali Włosi. Przez dekady pociągi jeździły po niej jednak wolniej, niż pozwalała geometria torów, bo brakowało odpowiednich zabezpieczeń, zasilania i taboru. Kursujące od 2014 roku Pendolino, konstrukcyjnie zdolne do jazdy 250 km/h, na co dzień ograniczane jest do 200 km/h.

Malepszak przypomniał w Łodzi, że już 200 km/h kwalifikuje się w europejskiej terminologii jako duża prędkość. Prawdziwy skok dopiero przed nami. Przyszłe linie kolei dużych prędkości projektowane są na 200, 300, 320, a nawet 350 km/h. Z prędkością 350 km/h pociągi mają jeździć po nowej linii z Warszawy przez lotnisko CPK i Łódź w kierunku Wrocławia i Poznania. „Przekroczenie prędkości ponad 300 km na godz. będzie dla polskiej kolei skokiem na głęboką wodę” przyznał wiceminister.

470 mln pasażerów i apetyt na pół miliarda

Zapowiedzi padają w momencie, gdy polska kolej przeżywa renesans. Według Malepszaka PKP przekroczyły w tym roku 470 mln przewiezionych pasażerów, o 100 mln więcej niż trzy lata temu, a w przyszłym roku liczba ta ma sięgnąć 500 mln. Od najbliższego rozkładu jazdy rozwijane będą połączenia między Łodzią, Krakowem, Warszawą, Wrocławiem i Poznaniem.

Wiceminister studził przy tym oczekiwania wobec samych rekordów prędkości. Jak tłumaczył, o czasie przejazdu decyduje nie tyle prędkość maksymalna, ile utrzymanie wysokiej, stabilnej prędkości średniej od pierwszej do ostatniej stacji. W praktyce oznacza to, że remonty wąskich gardeł i wyeliminowanie odcinków, na których ekspresy wloką się za składami towarowymi, dadzą pasażerom więcej niż spektakularne liczby na prędkościomierzu.

Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł

Europa kreśli sieć za 550 mld euro

Polskie plany wpisują się w szerszy europejski projekt. Prezes PKP i przewodniczący wspólnoty kolei europejskich CER Alan Beroud mówił w Łodzi o planowanej do 2040 roku europejskiej sieci dużych prędkości liczącej około 49 tys. km, z budżetem sięgającym blisko 550 mld euro, i porównywał jej skalę do chińskiej sieci szybkiej kolei. Europoseł Dariusz Joński wskazywał z kolei, że w projekcie unijnego budżetu na lata 2028 do 2034 na transport, energetykę i mobilność wojskową zapisano ponad 80 mld euro.

Parlament Europejski pracuje równolegle nad wspólnym biletem na podróże transgraniczne, który ma być gotowy w ciągu kilku miesięcy. Dla polskich firm budowlanych i producentów taboru nadchodząca dekada może być największym kolejowym rozdaniem od czasów PRL, bo program kolei dużych prędkości oznacza kontrakty na tory, systemy sterowania i nowe pociągi liczone w dziesiątkach miliardów złotych.

Na efekty nie trzeba będzie czekać do ukończenia nowych linii. Podniesienie prędkości na CMK do 250 km/h od 2027 roku skróci podróż między Warszawą a Krakowem i Katowicami bez kładzenia ani kilometra nowych torów, a kolejne lata mają przynosić stopniowe przyspieszanie na istniejącej sieci. Organizatorzy łódzkiej konferencji zapowiedzieli, że za dwa lata, przy kolejnej edycji, zaprezentują już częściowe wyniki inwestycji.

NAJNOWSZE

WYBRANE DLA CIEBIE

W tym tygodniu o tym się mówi