Państwowy gigant wraca do dywidendy po dekadzie. Na stole 210 mld zł

Na taką deklarację akcjonariusze największej polskiej grupy energetycznej czekali od dziesięciu lat. PGE w zaktualizowanej strategii do 2035 roku zapowiedziała w poniedziałek powrót do wypłaty dywidendy, i to już od zysku za bieżący rok. Pierwsze pieniądze mogłyby trafić do akcjonariuszy w 2027 roku, a równolegle grupa planuje inwestycje za około 210 mld zł.

- Reklama -

Dywidenda z limitem 5 proc.

Jak podaje bankier.pl za komunikatem spółki, strategia zakłada powrót do dzielenia się zyskiem począwszy od wyniku za 2026 rok, przy stopie dywidendy wynoszącej maksymalnie 5 proc. Serwis forexclub.pl zwraca uwagę, że to górny limit, a nie gwarantowany poziom, bo spółka nie zadeklarowała, jaką część zysku będzie przeznaczać na wypłaty. Mimo to zmiana jest zasadnicza, bo jeszcze w kwietniu zarząd rekomendował pozostawienie całego zysku za 2025 rok w spółce.

Finansowym kagańcem dla wypłat ma być dyscyplina zadłużenia. Grupa zakłada, że dług netto nie przekroczy 2,8-krotności wyniku EBITDA, a rating pozostanie na poziomie inwestycyjnym. Skumulowana EBITDA w horyzoncie strategii ma sięgnąć około 209 mld zł, przy czym w samym 2035 roku wynik ma przekroczyć 30 mld zł. Dla porównania, w 2024 roku grupa zarobiła na tym poziomie 11 mld zł.

Plan odchudzony o 25 mld zł

Zaktualizowany program inwestycyjny jest mniejszy od ogłoszonego w czerwcu 2025 roku, kiedy PGE zapowiadała nakłady rzędu 235 mld zł. Teraz na lata 2025 do 2035 zaplanowano około 210 mld zł. Jak wylicza stockwatch.pl, najwięcej pochłoną odnawialne źródła energii wraz z magazynami oraz infrastruktura sieciowa.

Obszar inwestycji Nakłady do 2035 r.
OZE i magazyny energii

80 mld zł

Sieci dystrybucyjne

70 mld zł

Stabilne moce niskoemisyjne

48 mld zł

Energetyka węglowa

5 mld zł

Źródło: aktualizacja strategii Grupy PGE, za stockwatch.pl i energia.rp.pl

Wymowa tych liczb jest jednoznaczna. Jak komentuje energia.rp.pl, strategia przewiduje wydatki na energetykę jądrową i marginalizację roli węgla, na który trafi ledwie 5 mld zł, czyli szesnaście razy mniej niż na odnawialne źródła z magazynami. PGE przygotowuje się też do rozwoju morskich farm wiatrowych, a należąca do grupy spółka PGE Baltica właśnie przenosi siedzibę z Warszawy do Gdańska, bliżej swoich bałtyckich projektów.

Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł

Rachunek zapłacą też odbiorcy prądu

Dla inwestorów giełdowych zapowiedź dywidendy to sygnał, że państwowy koncern przestaje traktować zysk wyłącznie jako źródło finansowania transformacji. PGE nie płaciła dywidendy od dekady, a jej akcje przez lata były wyceniane z dyskontem wobec europejskich koncernów energetycznych właśnie z powodu braku wypłat i ryzyka politycznych decyzji o inwestycjach.

Dla gospodarstw domowych i firm kluczowa jest inna pozycja strategii. 70 mld zł na sieci dystrybucyjne to inwestycje, które w dużej części sfinansują odbiorcy w taryfach, bo nakłady sieciowe wchodzą do podstawy, od której regulator wyznacza opłaty dystrybucyjne. W zamian sieć ma być gotowa na przyłączanie nowych źródeł, magazynów i pomp ciepła, a także odporniejsza na awarie.

- Reklama -

Realizacja planu nie jest przesądzona. Serwis forexclub.pl zastrzega, że harmonogram zależy od otoczenia regulacyjnego, dostępności finansowania i kosztów utrzymania aktywów węglowych, które wciąż pozostają w grupie. Inwestorzy poznają pierwszy test wiarygodności nowej strategii za kilkanaście miesięcy, gdy zarząd przedstawi rekomendację podziału zysku za 2026 rok.

NAJNOWSZE

WYBRANE DLA CIEBIE

W tym tygodniu o tym się mówi