W środę 14 października stacja paliw w czeskich Zlatych Horach świeciła pustkami. Pięć kilometrów dalej, po polskiej stronie granicy w Głuchołazach, dystrybutory nie miały chwili przerwy. Jak opisuje wnp.pl za „Nową Trybuną Opolską”, kierowcy zza południowej granicy policzyli, że na litrze benzyny oszczędzają w Polsce 1,08 zł, a na litrze diesla 52 gr. Przy pełnym tankowaniu w kieszeni zostaje im około 40 zł.
Pusta stacja w Zlatych Horach, ruch w Głuchołazach
Tego dnia czeska stacja przy granicy sprzedawała benzynę Pb95 po 45,5 korony, czyli około 8,2 zł za litr, a olej napędowy po 47,2 korony, czyli mniej więcej 8,5 zł. Polska stacja po drugiej stronie, objęta rządowym limitem cen, była wyraźnie tańsza. „Można zaoszczędzić ok. 40 zł” na jednym baku, wylicza cytowana przez wnp.pl „Nowa Trybuna Opolska”.
To odwrócenie sytuacji sprzed kilku miesięcy. Latem, po wygaśnięciu poprzedniej edycji rządowego programu, różnice cen między Polską a sąsiadami stopniały i przygraniczne wyjazdy po paliwo przestały się opłacać. Wiosną, w szczycie drugiej edycji pakietu, na stacje przy zachodniej granicy zjeżdżali głównie kierowcy z Niemiec, o czym pisały między innymi money.pl i Polsat News. Teraz ruch przeniósł się na południe.
Zobacz również:
BIZNES · 18.10.2026Amerykański gigant stali zarabia krocie. Polska huta czeka na rekompensatęTrzecia edycja pakietu zbiła ceny niemal z dnia na dzień
Bezpośrednim impulsem była decyzja polityczna. Na początku października prezydent Karol Nawrocki podpisał ustawę o opodatkowaniu nadmiarowych zysków koncernów paliwowych, a rząd niemal równolegle uruchomił trzecią edycję programu Ceny Paliw Niżej. W jej ramach obniżono VAT i akcyzę na wszystkie rodzaje paliw, a minister energii codziennie ogłasza ceny maksymalne obowiązujące na stacjach.
Na wtorek 20 października limity wyglądają następująco: benzyna Pb95 nie może kosztować więcej niż 6,79 zł za litr, Pb98 więcej niż 7,56 zł, a olej napędowy więcej niż 7,97 zł. Ceny maksymalne są niższe niż w piątek i nie zmieniły się od soboty, a część stacji sprzedaje paliwo poniżej urzędowego pułapu.
| Paliwo | Cena maksymalna w Polsce (20.10) | Cena w Zlatych Horach (14.10) |
|---|---|---|
| Benzyna Pb95 |
6,79 zł/l |
ok. 8,20 zł/l (45,5 CZK) |
| Olej napędowy |
7,97 zł/l |
ok. 8,50 zł/l (47,2 CZK) |
Źródło: obwieszczenie ministra energii, wnp.pl za „Nową Trybuną Opolską”. Ceny czeskie przeliczone z koron według kursu z połowy października.
Praga wybrała inną drogę niż Warszawa
Oba kraje reagują na drogie paliwo, ale zupełnie innymi narzędziami. Polska zdecydowała się na szeroką obniżkę podatków pośrednich i urzędowe limity cen detalicznych, finansowane częściowo z nowego podatku od nadmiarowych zysków koncernów. Czechy od października obniżyły akcyzę wyłącznie na olej napędowy i wprowadziły maksymalne marże dla dystrybutorów, rezygnując z ingerencji w ceny na pylonach.
Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł
Efekt widać przy granicy. Czeska konstrukcja działa wolniej i słabiej przekłada się na ceny detaliczne, przez co tamtejsi kierowcy wybierają polskie stacje. Dla właścicieli stacji w pasie przygranicznym oznacza to dodatkowy obrót nie tylko na paliwie, ale też w sklepach i myjniach, bo przyjezdni rzadko ograniczają się do samego tankowania.
Dla polskiego budżetu turystyka paliwowa to jednak miecz obosieczny. Każdy litr sprzedany kierowcy z zagranicy oznacza wprawdzie wpływy z podatków, ale jednocześnie powiększa koszt dopłat do systemu cen maksymalnych. Wiosną, przy poprzedniej edycji pakietu, minister energii nie wykluczał limitów tankowania dla cudzoziemców, gdyby skala zjawiska zaczęła zagrażać stabilności dostaw. Na razie rząd takich ograniczeń nie zapowiada, a obwieszczenia z cenami maksymalnymi publikowane są z dnia na dzień.
Kierowcy po polskiej stronie granicy mogą więc traktować obecne poziomy cen jako okazję. Benzyna poniżej 6,80 zł i diesel poniżej 8 zł za litr to stawki, których jeszcze na początku października nie było na pylonach. O tym, jak długo się utrzymają, zdecydują notowania ropy oraz to, na ile wystarczy pieniędzy zebranych z podatku od nadmiarowych zysków koncernów.
