Rekord w PPK. Tyle Polaków odkłada już na dodatkową emeryturę

Program, który jeszcze kilka lat temu Polacy masowo ignorowali, właśnie zanotował historyczny wynik. Na koniec września w Pracowniczych Planach Kapitałowych uczestniczyło 63,14 proc. zatrudnionych, najwięcej w historii programu. Jak pisze Interia Biznes, powołując się na dane Polskiego Funduszu Rozwoju, na dodatkową emeryturę odkłada w PPK już 4,52 mln osób, o blisko 53 tys. więcej niż miesiąc wcześniej.

- Reklama -

Prawie 59 mld zł na rachunkach

Rosną nie tylko szeregi oszczędzających, ale i pieniądze na ich kontach. Aktywa zgromadzone w PPK sięgnęły 58,7 mld zł, o 0,91 mld zł więcej niż w sierpniu. Liczba aktywnych rachunków wynosi 5,67 mln, bo część uczestników ma konta u więcej niż jednego pracodawcy. Środkami zarządza 16 instytucji finansowych, a średni koszt zarządzania to według PFR 0,362 proc. wartości aktywów netto rocznie, wyraźnie mniej niż w klasycznych funduszach inwestycyjnych.

PPK na koniec września 2026 r. Wartość
Partycypacja wśród zatrudnionych 63,14 proc.
Liczba oszczędzających 4,52 mln osób
Aktywne rachunki 5,67 mln
Zgromadzone aktywa 58,7 mld zł
Partycypacja w firmach powyżej 1000 pracowników 91,92 proc.

Źródło: Polski Fundusz Rozwoju

Statystyki ujawniają przy tym wyraźne pęknięcie rynku pracy. W firmach zatrudniających ponad 1000 osób w programie uczestniczy 91,92 proc. załóg, podczas gdy średnia dla całej gospodarki jest o blisko 29 punktów procentowych niższa. Regionalnie prowadzi Mazowsze z udziałem 86,4 proc., przed Dolnym Śląskiem i Wielkopolską.

Stopy zwrotu robią robotę, której nie zrobiła perswazja

Za rekordem stoi w dużej mierze to, co uczestnicy widzą na rachunkach. Według danych Ministerstwa Finansów średnie stopy zwrotu funduszy PPK przekroczyły w 2025 r. 28 proc., a w funduszach przeznaczonych dla najmłodszych uczestników, inwestujących agresywniej, sięgały nawet 56 proc. Do tego dochodzi prosta arytmetyka programu: wpłata pracownika jest powiększana o dopłatę pracodawcy i dopłaty od państwa, więc nawet przeciętny rok na rynkach daje uczestnikowi wynik nieosiągalny na lokacie.

Hossa na giełdach, w tym rekordy warszawskiego parkietu, przełożyła się bezpośrednio na wyceny jednostek. To pieniądze, które widać, a nie obietnice, przekonały Polaków skuteczniej niż lata rządowych kampanii.

W marcu kolejny autozapis, tym razem z pomysłami resortu

Przed programem ważna data: 1 marca 2027 r. odbędzie się kolejny autozapis, obejmujący osoby w wieku 18-54 lata, które wcześniej złożyły deklarację rezygnacji z wpłat. Poprzednia taka operacja w 2023 r. zwiększyła liczbę aktywnych uczestników o 721 tys. osób, a partycypację o 8,4 punktu procentowego. Jeśli historia się powtórzy, udział w programie może zbliżyć się do 70 proc.

Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł

Ministerstwo Finansów po przeglądzie PPK uznało, że program nie wymaga głębokich zmian, ale proponuje skrócenie odstępu między autozapisami z 4 do 3 lat oraz objęcie automatycznym zapisem także osób w wieku 55-70 lat, które dziś muszą zgłaszać się same. Dla pracowników oznacza to prostą zasadę: kto nie chce oszczędzać, będzie musiał odmawiać częściej, a domyślną opcją systemu staje się odkładanie na emeryturę.

- Reklama -

Dopłaty, których nie widać na pasku wynagrodzeń

Konstrukcja PPK sprawia, że realny zysk uczestnika zaczyna się jeszcze przed pierwszą giełdową hossą. Do wpłaty pracownika, wynoszącej standardowo 2 proc. pensji brutto, pracodawca dokłada co najmniej 1,5 proc., a państwo dopisuje wpłatę powitalną i coroczne dopłaty. Rezygnując z programu, pracownik odmawia więc przyjęcia pieniędzy, które pracodawca i budżet wpłaciliby na jego konto. Ten argument, powtarzany od lat przez PFR, długo przegrywał z nieufnością pamiętającą los środków z OFE, ale rekordowa partycypacja sugeruje, że bariera pęka.

Nieprzypadkowo najwyższy udział notują duże firmy, gdzie działy kadr aktywnie tłumaczą zasady programu, a załogi widzą rachunki kolegów rosnące od kilku lat. W mikrofirmach i wśród samozatrudnionych, których program nie obejmuje automatycznie, oszczędzanie na emeryturę wciąż pozostaje rzadkością.

Pieniądze z PPK pracują też na giełdzie

Blisko 59 mld zł aktywów to już kwota istotna dla całego rynku kapitałowego. Fundusze zdefiniowanej daty, w których lokowane są wpłaty, regularnie dokupują akcje warszawskich spółek, stabilizując popyt na GPW niezależnie od nastrojów zagranicznych inwestorów. Comiesięczny strumień świeżych wpłat od 4,52 mln uczestników działa jak automatyczny inwestor, który kupuje bez względu na koniunkturę. Im wyższa partycypacja po marcowym autozapisie, tym silniejszy będzie ten mechanizm, co docenią nie tylko przyszli emeryci, ale i cały krajowy rynek akcji.

NAJNOWSZE

WYBRANE DLA CIEBIE

W tym tygodniu o tym się mówi