Premier ma ustąpić w sporze o zarząd NBP. W RPP zwolnią się trzy miejsca

Cztery nominacje do zarządu Narodowego Banku Polskiego czekają na podpis premiera od lutego. Jak nieoficjalnie podało we wtorek Radio ESKA, Donald Tusk ma jednak złożyć kontrasygnatę pod postanowieniami prezydenta Karola Nawrockiego o ich powołaniu. Informacja pojawiła się dzień przed decyzją Rady Polityki Pieniężnej w sprawie stóp procentowych i dzień przed końcem kadencji wiceprezesa NBP Adama Lipińskiego. Do wtorkowego południa nie było oficjalnego potwierdzenia, że podpis został złożony.

- Reklama -

Domański spotkał się z Glapińskim w siedzibie NBP

Według Radia ESKA w poniedziałek 2 listopada minister finansów Andrzej Domański spotkał się w siedzibie NBP z prezesem banku Adamem Glapińskim i przekazał mu, że premier podpisze dokumenty. Chodzi o powołanie Marty Kightley, byłej pierwszej wiceprezes NBP, oraz trzech obecnych członków RPP: Ludwika Koteckiego, Przemysława Litwiniuka i Marcina Zarzeckiego. Na moment publikacji informacje dotyczyły planowanego podpisu, a nie podpisu już złożonego.

Radio ESKA podaje dwa powody zmiany stanowiska szefa rządu. Premier nie chciał otwierać kolejnego frontu po wydarzeniach wokół Trybunału Konstytucyjnego, a na decyzję miał wpłynąć także zbliżający się przegląd ratingu Polski. Jak przypomina „Parkiet”, agencja S&P ogłosi swoją ocenę 6 listopada. Dziennikarz Polsat News napisał w serwisie X, że nieoficjalnie słyszy to samo, i wyraził nadzieję na potwierdzenie podczas wtorkowego posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego.

Jeszcze tydzień temu stanowisko rządu brzmiało inaczej. 27 października rzecznik rządu Adam Szłapka mówił, jak relacjonował TVN24 Biznes za PAP, że premier nie podjął decyzji w sprawie kontrasygnaty. Te same cztery nazwiska prezydent przesłał premierowi już w lutym, a w maju dokumenty wróciły bez podpisu. W październiku, na wniosek prezesa NBP, prezydent ponowił postanowienia.

Bez podpisu w zarządzie zostałoby pięć osób

Ustawa o NBP przewiduje, że zarząd tworzą prezes oraz od 6 do 8 członków, w tym dwóch wiceprezesów. Jak wylicza „Rzeczpospolita”, obecnie obok Adama Glapińskiego zasiada w nim sześć osób: Adam Lipiński, Marta Gajęcka, Paweł Mucha, Artur Soboń, Rafał Sura i Paweł Szałamacha. Kadencja Lipińskiego kończy się w środę 4 listopada, a Marty Gajęckiej w styczniu 2027 r.

Wymóg dwóch wiceprezesów nie jest spełniony już od marca, kiedy z zarządu odeszli Marta Kightley i Piotr Pogonowski. Po środzie bank nie miałby żadnego wiceprezesa, a liczba członków zarządu spadłaby poniżej ustawowego minimum. Według analizy PAP luka w zarządzie mogłaby skomplikować zadania związane z polityką kursową oraz przyjęcie rocznego sprawozdania finansowego, od którego zależy wpłata zysku NBP do budżetu.

Kandydat do zarządu NBP Obecna lub ostatnia funkcja Kto wskaże następcę w RPP
Marta Kightley pierwsza wiceprezes NBP do marca 2026 r. nie dotyczy
Ludwik Kotecki członek RPP Senat
Przemysław Litwiniuk członek RPP Senat
Marcin Zarzecki członek RPP prezydent

Źródło: „Rzeczpospolita”, Radio ESKA

Trzy z dziesięciu miejsc w RPP do ponownego obsadzenia

Kontrasygnata miałaby skutki wykraczające poza sam zarząd banku. Trzech z czterech kandydatów zasiada dziś w Radzie Polityki Pieniężnej, która ustala stopy procentowe, a pośrednio wysokość rat kredytów złotowych. Jak zauważa „Rzeczpospolita”, po ich przejściu do zarządu następców Ludwika Koteckiego i Przemysława Litwiniuka wybierze Senat, a następcę Marcina Zarzeckiego prezydent. Rada liczy 10 osób łącznie z prezesem NBP, więc wymianie podlegałaby niemal jedna trzecia jej składu.

Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł

- Reklama -

Listopadowe posiedzenie RPP rozpoczęło się we wtorek, a decyzja zostanie ogłoszona w środę. Ludwik Kotecki mówił PAP, że uchwały Rady w sprawie stóp wchodzą w życie automatycznie, a pracownicy banku znają obowiązujący poziom stóp. Członkini RPP prof. Joanna Tyrowicz zwraca uwagę, jak przytacza „Rzeczpospolita”, że ustawa nie przewiduje procedury na wypadek, gdy zarząd ma mniej członków, niż wymaga prawo.

Rozstrzygnięcie zapada w czasie słabości złotego. Jak podał money.pl, we wtorek o godz. 7:00 euro kosztowało 4,4183 zł.

Wniosek o Trybunał Stanu dla prezesa NBP bez zmian

Ewentualne porozumienie w sprawie nominacji nie dotyczy postępowania wobec samego Adama Glapińskiego. Sejmowa Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej poparła wszystkie osiem zarzutów wobec prezesa NBP, w tym pośrednie finansowanie deficytu budżetowego w latach 2020 i 2021 oraz interwencje walutowe bez upoważnienia. Według „Rzeczpospolitej” głosowanie nad postawieniem go przed Trybunałem Stanu planowane jest w drugiej połowie listopada, a posiedzenie Sejmu zaplanowano na 17 do 19 listopada. NBP uznaje zarzuty za bezpodstawne.

Nie wiadomo jeszcze, kiedy premier złoży podpisy i czy nowi członkowie zarządu zostaną powołani przed upływem kadencji Adama Lipińskiego. Do wtorkowego południa doniesienia Radia ESKA nie zostały oficjalnie potwierdzone ani przez Kancelarię Premiera, ani przez NBP.

NAJNOWSZE

WYBRANE DLA CIEBIE

W tym tygodniu o tym się mówi