Ile kosztuje złoto? Cena spadła o 13 procent od sierpniowego rekordu

Po szalonym rajdzie, który w sierpniu wyniósł złoto na historyczne szczyty, kruszec przeszedł najpoważniejszą korektę od miesięcy. Uncja kosztuje obecnie około 4200 dolarów, czyli ponad 13 procent mniej niż na sierpniowym rekordzie. W polskich sklepach z kruszcem gram złota wciąż kosztuje jednak ponad 500 złotych, a analitycy spierają się, czy przecena to okazja, czy początek głębszego zjazdu.

- Reklama -

Ile kosztuje złoto w październiku 2026?

Na rynkach światowych uncja złota wyceniana jest w okolicach 4200 dolarów. U polskich dealerów kruszcu cena uncji oscyluje wokół 16 tysięcy złotych, co przekłada się na nieco ponad 500 złotych za gram. Do tego dochodzą marże, przez które mała sztabka lub moneta bulionowa kosztuje w detalu odpowiednio więcej. Warto pamiętać, że ceny zmieniają się z minuty na minutę wraz z notowaniami i kursem dolara, więc przed zakupem zawsze trzeba sprawdzić aktualny kurs u konkretnego sprzedawcy.

Złoto w październiku 2026
Cena uncji ok. 4200 USD
Cena w Polsce ok. 16 tys. zł za uncję, ponad 500 zł za gram
Rekord ok. 4800 USD za uncję (25 sierpnia 2026)
Skala przeceny ponad 13 proc., dołek poniżej 4100 USD (7 października)
Kluczowe poziomy opór 4200 USD, potwierdzeniem wzrostów wybicie 4400 USD

Dlaczego złoto spadło od rekordu?

Szczyt hossy przypadł na 25 sierpnia, gdy uncja kosztowała około 4800 dolarów. Potem rozpoczęła się realizacja zysków, która do 7 października sprowadziła notowania poniżej 4100 dolarów. Z rynku odpłynęli przede wszystkim krótkoterminowi gracze, którzy dołączyli do rajdu na jego końcówce i najszybciej uciekali, gdy kurs zaczął się osuwać. Swoje zrobiło też umocnienie dolara, które tradycyjnie ciąży notowaniom kruszcu.

Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł

Kto kupuje złoto po przecenie?

Analitycy rynku kruszców zwracają uwagę na charakterystyczną zmianę warty. Gdy spekulanci sprzedają, pozycje budują inwestorzy strategiczni i fundusze ETF, a popyt podtrzymują banki centralne, które od lat systematycznie powiększają rezerwy kruszcu. Eksperci wskazują też, że udział złota w portfelach wielu zachodnich instytucji wciąż jest niski, co zostawia przestrzeń do dalszych zakupów. Z technicznego punktu widzenia kluczowy jest opór w okolicach 4200 dolarów, a dopiero wybicie ponad 4400 potwierdziłoby nową falę wzrostów.

Czy warto teraz kupować złoto?

Zwolennicy kruszcu przypominają, że każda większa korekta ostatnich lat okazywała się z perspektywy czasu okazją, a najwięksi gracze rynku wciąż mówią o scenariuszu 5000 dolarów za uncję. Sceptycy odpowiadają, że po tak silnym rajdzie rynek może potrzebować dłuższego odpoczynku, a w krótkim terminie kierunek wyznaczą dane o amerykańskiej inflacji. Dla drobnych inwestorów złoto pozostaje przede wszystkim zabezpieczeniem majątku na lata, a nie narzędziem szybkiego zarobku, więc moment wejścia ma mniejsze znaczenie niż systematyczność. Przed zakupem warto porównać marże dealerów i unikać okazji z niepewnych źródeł, bo na fali popularności kruszcu wraca też plaga fałszywych sztabek.

NAJNOWSZE

WYBRANE DLA CIEBIE

W tym tygodniu o tym się mówi