Jeden z najbogatszych Polaków przekonuje, że formalnie nie ma już fortuny. „Ja tych pieniędzy nie mam” mówi w rozmowie z money.pl Marek Piechocki, współtwórca odzieżowego giganta LPP, właściciela marki Reserved. Przedsiębiorca przekazał swój majątek fundacji rodzinnej Semper Simul, której zapisy mają zagwarantować, że wyceniana na giełdzie na blisko 50 mld zł spółka pozostanie w Polsce i na Pomorzu.
Nazwa fundacji oznacza po łacinie „Zawsze razem” i dobrze streszcza intencje założyciela. Spadkobiercy nie będą mogli sprzedać akcji ani podzielić majątku, a zapisy ograniczają także ich bieżącą konsumpcję. Piechocki tłumaczy, że wybrał fundację rodzinną, bo pozwala ona na rozwiązania niedostępne w klasycznym prawie spadkowym.
Fundacja kontroluje spółkę mniejszością akcji
Konstrukcja daje rodzinie trwałą kontrolę przy stosunkowo niewielkim pakiecie. Fundacja dysponuje 60 proc. głosów na walnym zgromadzeniu, choć ma tylko 30 proc. akcji LPP. Pozostałe 70 proc. papierów znajduje się w obrocie giełdowym, co pozwala spółce korzystać z kapitału inwestorów bez ryzyka utraty sterów przez rodzinę.
Piechocki otwarcie wzoruje się na zachodnich firmach rodzinnych. Jak przekonuje, są one najsilniejsze wtedy, gdy pozostają razem i niepodzielone, płacą podatki w miejscu swojej siedziby i tworzą dobrze płatne miejsca pracy w centralach. Gdyby LPP kupił zagraniczny gracz, podatki popłynęłyby za granicę. Konstrukcja fundacji chroni też młodych spadkobierców przed szybkim roztrwonieniem znacznej części majątku.
Zobacz również:
BIZNES · 31.10.2026Nocna burza wokół Trybunału. Analityk mówi, co czeka złotego i giełdę„Można się wypisać z klubu rodzina”
Twórca LPP zapewnia, że dzieci nigdy nie były zmuszane do pracy w firmie. Zawsze powtarzał im, że mogą „wypisać się z klubu rodzina”. Ostatecznie wszystkie, poza najmłodszym, które jeszcze się uczy, same zgłosiły się do rodzinnego biznesu. „My, jako LPP, nie potrzebujemy kolejnych Piechockich” dodaje przedsiębiorca w rozmowie z money.pl.
Ambicje spółki sięgają daleko poza Polskę. LPP rośnie w tempie 15 do 20 proc. rocznie, a przy kapitalizacji rzędu 10 mld euro i przychodach na poziomie 6 do 7 mld euro firma, jak mówi Piechocki, zaczyna być zauważalna w Europie. Celem jest zbudowanie globalnej marki z polskim rodowodem.
Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł
| LPP i fundacja Semper Simul | Dane |
|---|---|
| Wycena giełdowa LPP | blisko 50 mld zł |
| Roczne przychody | 6 do 7 mld euro |
| Tempo wzrostu | 15 do 20 proc. rocznie |
| Głosy fundacji na walnym | 60 proc. |
| Akcje w rękach fundacji | 30 proc. |
Źródło: money.pl
Polski biznes rzucił się na fundacje rodzinne
Decyzja Piechockiego wpisuje się w szerszy trend. Fundacje rodzinne działają w polskim prawie od 2023 r. i błyskawicznie zdobyły popularność wśród przedsiębiorców planujących sukcesję. Z raportu kancelarii PragmatIQ wynika, że do 24 marca 2026 r. zarejestrowano 3744 takie podmioty, a do sądu wpłynęły łącznie 6663 wnioski o wpis.
Rejestr prowadzi sąd w Piotrkowie Trybunalskim, do którego co miesiąc trafia średnio ponad 200 nowych wniosków, przez co na wpis czeka się miesiącami. Dla właścicieli największych polskich firm, takich jak Piechocki, fundacja stała się narzędziem, które ma rozstrzygnąć problem trapiący rodzimy biznes od początku transformacji. Chodzi o to, co stanie się z firmą, gdy zabraknie założyciela. Twórca LPP odpowiedź sformułował jednoznacznie: spółka ma zostać w rodzinie, w Polsce i w całości.
