Londyn godzi się na unijne reguły dla żywności. W tle polski eksport za miliardy

200 funtów za świadectwo zdrowia dla jednej przesyłki, 25 funtów za certyfikat fitosanitarny, do tego opłaty za inspektorów, pobieranie próbek i część opłat portowych. Tyle od lat kosztuje przewiezienie żywności przez kanał La Manche. Wielka Brytania i Unia Europejska wstępnie uzgodniły, że większość tych barier zniknie. Dla polskich producentów żywności to sprawa o dużym znaczeniu, bo Wyspy są ich największym rynkiem poza Unią.

- Reklama -

Dwieście stron, które mają zdjąć kontrole na granicy

O porozumieniu poinformowało we wtorek BBC. Projekt umowy weterynaryjnej i fitosanitarnej, określanej skrótem SPS, liczy około 200 stron. Jak podaje PAP, przedstawiciele państw członkowskich już go otrzymali i mają omówić tekst w środę w Brukseli. Na 20 listopada zaplanowano szczyt Unia i Wielka Brytania, który ma otworzyć kolejny etap zbliżenia.

Według BBC umowa ma znieść świadectwa zdrowia przy eksporcie, kosztujące 200 funtów, certyfikaty fitosanitarne po 25 funtów, opłaty inspektorów, certyfikaty dla żywności ekologicznej, opłaty za pobieranie próbek oraz część opłat portowych. Zmiany mają dotyczyć handlu w obu kierunkach. Brytyjscy producenci odzyskają możliwość sprzedaży do Unii świeżych kiełbas, burgerów, skorupiaków z własnych wód i sadzeniaków ziemniaka.

Ceną za to jest tzw. dynamiczne dostosowanie. Londyn zobowiązuje się stosować unijne standardy w handlu zwierzętami, roślinami i żywnością, także te, które Bruksela przyjmie w przyszłości. Mechanizm prawny ma zapewnić nowa ustawa o partnerstwach europejskich, która pozwoli też połączyć brytyjski system handlu emisjami z unijnym.

Tysiące funtów na jedną ciężarówkę

Brytyjscy przedsiębiorcy od dawna wskazywali, że obecny system jest dla nich zbyt kosztowny. William Bain z Brytyjskiej Izby Handlowej (BCC) mówił BBC, że świadectwa zdrowia mogą dokładać tysiące funtów kosztów do każdej ciężarówki. Do tego dochodzą opóźnienia w portach i na granicach.

Bain ocenił, że przejęcie wspólnych zasad to cena, którą „warto zapłacić”. Z badania BCC wynika, że 56 proc. firm eksportujących chce usunięcia unijnych formalności celnych i opóźnień, aby móc się rozwijać. Wśród producentów odsetek ten sięga 58 proc. Według BBC brytyjska gospodarka ma ostatecznie zyskać na porozumieniu 5,1 mld funtów rocznie.

Największy rynek polskiej żywności poza Unią

Dla Polski stawką jest jeden z kluczowych kierunków eksportu rolno-spożywczego. Według Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa w okresie od stycznia do listopada 2025 r. polskie firmy sprzedały na Wyspy żywność za około 4 mld euro, o 1 proc. więcej niż rok wcześniej. Wielka Brytania była największym odbiorcą polskiej żywności spoza Unii.

W tym roku sprzedaż wyraźnie wyhamowała. Jak wynika z danych KOWR za pięć pierwszych miesięcy 2026 r., eksport do Wielkiej Brytanii wyniósł 1,7 mld euro i był o 4 proc. niższy niż przed rokiem. Mimo spadku rynek brytyjski pozostał na pierwszym miejscu wśród kierunków pozaunijnych i ustępował jedynie Niemcom, a wartością dorównywał Francji.

Rynek Eksport od stycznia do maja 2026 Zmiana r/r
Niemcy
5,8 mld euro
spadek o 3 proc.
Francja
1,7 mld euro
wzrost o 6 proc.
Wielka Brytania
1,7 mld euro
spadek o 4 proc.
Holandia
1,4 mld euro
spadek o 3 proc.
Włochy
1,2 mld euro
wzrost o 4 proc.
Czechy
1,2 mld euro
wzrost o 3 proc.

Źródło: KOWR, eksport produktów rolno-spożywczych z Polski w okresie od stycznia do maja 2026 r.

- Reklama -

Chcesz częściej widzieć treści BNBN w Google?Dodaj nas do ulubionych źródeł

Struktura polskiego eksportu pokazuje, kogo zmiany mogą dotyczyć najbardziej. Według KOWR największą grupą są mięso, przetwory mięsne i żywe zwierzęta, które w pierwszych pięciu miesiącach roku odpowiadały za 22 proc. sprzedaży za granicę, czyli 5,2 mld euro. Dalej plasują się zboża, wyroby tytoniowe, cukier i słodycze oraz nabiał. To właśnie handel produktami rolnymi i spożywczymi obejmują świadectwa i kontrole, które ma znieść nowa umowa.

Burnham chce więcej niż umowy o żywności

Porozumienie wynegocjowano jeszcze za rządów Keira Starmera, ale finalizuje je już Andy Burnham, który w lipcu przejął kierownictwo Partii Pracy i fotel premiera. Jak relacjonuje PAP, Burnham od kilku tygodni przekonuje, że brexit „w obecnym kształcie nie działa”, i zapowiada „narodową dyskusję” o relacjach z Unią.

Według BBC nowy premier chce, by listopadowy szczyt rozpoczął rozmowę o długoterminowym ułożeniu stosunków, łącznie z możliwym powrotem do Unii. Starmer zapewniał, że Wielka Brytania nie wróci do wspólnoty za jego życia, Burnham deklaruje, że chciałby to zobaczyć za swojego. Część zwolenników brexitu krytykuje już ponowne przejmowanie unijnych przepisów.

Brytyjska Izba Handlowa idzie dalej niż rząd. Ocenia, że obecne relacje handlowe „nie przynoszą efektów”, i przedstawia dziewięć wariantów ściślejszej współpracy, od unii celnej po relację z jednolitym rynkiem na wzór szwajcarski. Projekt umowy weterynaryjnej jest pierwszym krokiem, który przedsiębiorcy po obu stronach kanału mogą przełożyć na niższe koszty przy każdej wysyłce.

NAJNOWSZE

WYBRANE DLA CIEBIE

W tym tygodniu o tym się mówi